Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Kategorie: Wszystkie | Iwańczyk | O piłce nożnej | O rugby | O siatkówce | Typowanie
RSS
środa, 21 września 2011

W Magazynie Siatkarskim Wojciech Drzyzga i Ireneusz Mazur zastanawiają się, czy krytyka wobec siatkarzy przed mistrzostwami Europy była słuszna.

- Odbiorcy są czuli na słowa. Nigdy nie wytykaliśmy błędów siatkarzom, tylko poruszyliśmy problem ich słabej gry. Oceniliśmy także ich negatywną postawę w Memoriale Wagnera. I bardzo dobrze, bo na drużynę to podziałało. Później okazało się, że sport jest nieprzewidywalny, a turniej rządzi się swoimi prawami. Nie zauważyłem, by siatkarze chcieli się odegrać, wojna medialna nawet się nie zaczęła – mówi Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu i Sport.pl.

- Polacy mogli nie być w dyspozycji dwa tygodnie przed imprezą, bo praca, jaką wykonała powodowała ich zduszenie. To dlatego większość naszych graczy uważała, że należy im się odrobina zaufania. Spróbujmy wczuć się w ich rolę, nie dziwmy się im, że część graczy stworzyła sobie krąg, który ich sportowo napędził – dodaje Ireneusz Mazur, były selekcjoner.

Obaj dyskutują też, czy miejsce w kadrze po brązowym medalu ME należy się teraz Zagumnemu, Winiarskiemu, Wlazłemu i Plińskiemu.



08:32, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 19 września 2011

Mateusz Borek, komentator Polsatu, ujawnia w Magazynie Ekstraklasy, że trener dołującej Cracovii chciał się podać do dymisji, bo dostał ofertę z Zagłębia. - W moich kategoriach etyczno-moralnych nie mieści się to, co Jurij Szatałow zrobił już w poprzednim sezonie, odchodząc z Polonii Bytom do Cracovii - grzmi Andrzej Strejlau. - W Polsce za szybko używamy słowa trener. To, co dzieje się w Cracovii, to paranoja. Dla kogo pracuje Tomasz Rząsa? Dla Cracovii czy dla kadry? Dla kogo pracuje trener Szatałow, który kilka dni temu chciał się rozstać z Cracovią, bo miał ofertę z Zagłębia? Kto tym biznesem kręci, jaki wpływ mają na to menedżerowie? - pyta Borek.

Wydarzeniem kolejki dla obu gości były zwycięskie dla Polonii derby Warszawy. - Pod presją był trener Czarnych Koszul Jacek Zieliński, teraz to napięcie zeszło. A Legia? Widać mają pecha do literki P. Najpierw było Podbeskidzie, później PSV, a teraz Polonia i trzy przegrane mecze z rzędu. Trenerowi Skorży brakuje już koncepcji taktyczno-mentalnej - mówi Borek.

Wisła gra w poniedziałek z Bełchatowem, ale to drużyna, która zawodzi. - Prawda o Wiśle jest smutna. Nie podnieca mnie, że klub z budżetem 60-70 mln zł. Spodziewałem się, że holenderski duet Wisły Maaskant-Valckx oraz ściągnięci przez nich zawodnicy dadzą wreszcie Wiśle Ligę Mistrzów. W Lidze Europejskiej przyjechał poprawny zespół Odense i sprawił, że mistrz Polski był turbozagubiony - mówi Borek. - Wisła nie jest dobrze przygotowana do sezonu. Ta drużyna nie zrobiła żadnych postępów - dodaje Strejlau.

Kolejne zwycięstwo Lechowi dał Artjom Rudniew. Czy poprowadzi drużynę do mistrzostwa skoro poznaniacy nie grają w pucharach i nie są tak obciążeni? - Nie chcę wyrokować, jest za wcześnie. Bo nie wiem, czy prawdziwy Lech to ten z Górnikiem, gdzie nie zrobił sztycha, czy ten grający z polotem? - pyta Borek.

 

08:45, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (34) »
poniedziałek, 12 września 2011

Oto nasz najnowszy Magazyn Ekstraklasy, a w nim wiele ciekawych tematów, bo i 6. kolejka ligowa wiele ciekawostek przyniosła.

- Jestem zszokowany. Jeśli trener Maciej Skorża po raz drugi, bo wcześniej po porażce ze Śląskiem, mówi, że nie udało mu się zmotywować drużyny, to ja się pytam, co ten trener tam jeszcze robi? Ze Spartakiem w Lidze Europejskiej piłkarze wygrali sami dla siebie, przychodzi liga i nie ma takiego sprężenia. Nie ma prawa Podbeskidzie wygrywać na Łazienkowskiej - mówi Marcin Feddek, komentator Polsatu. - Legia musi nad sobą pracować, nad koncentracją, nad podejściem do rywali. Zlekceważyli Podbeskidzie, dlatego przegrali - uważa Cezary Kucharski, były napastnik Legii i reprezentacji. Hitem 6. kolejki był jednak mecz Lech - Wisła. - Lech grał kwadrans i ktoś mu wyłączył prąd. Dla mnie to wielka zagadka. Mistrz Polski znów wygrała dzięki Bitonowi. Całe szczęście, że kontuzji doznał Genkow, bo Izraelczyk znów nie miałby szansy gry od pierwszej minuty - mówi Feddek. - To dla mnie najlepszy mecz sezonu. Dobra jakość naszej ligi. Wisła mogła wygrać wyżej - dodaje Kucharski. Nowy trener ŁKS Michał Probierz opowie nam, jak poprowadził swój zespół do pierwszego zwycięstwa i czy było mu trudno przejąć tę drużynę, skoro całe życie kibicował Widzewowi. Nasi goście spierają się również, kto był faworytem w meczu Jagiellonia - Polonia oraz zastanawiają, czemu Zagłębie tak regularnie przegrywa.





08:37, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (1) »
piątek, 09 września 2011

Już jutro zaczynają się siatkarskie mistrzostwa Europy. Moimi gośćmi w studio Sport.pl byli Wojciech Drzyzga, Jerzy Mielewski, a telefonicznie Michał Winiarski.

- Jedziemy na te mistrzostwa w sytuacji, w jakiej reprezentacja Polski jeszcze nigdy się nie znalazła. Z wielu przyczyn nie możemy wystawić najsilniejszego składu. Właściwie należy dziękować tym, którzy są. Kompletnie nie ma podstaw, by odnosić się do złotego medalu sprzed dwóch lat. Drużyna jest całkiem inna i może zagrać dobry turniej, ale ja jestem pełen obaw, o czym świadczą ostatnie mecze. Zaskoczyły mnie powołania. Trener w ogóle nie zareagował na poważny uraz Bartmana i nie powołał kolejnego atakującego. Przypomnę, że Gruszka wraca po bardzo ciężkiej kontuzji i słabych dwóch sezonach. Na innych pozycjach Anastasi zupełnie pomijał środkowego bloku Łukasza Wiśniewskiego, co jest wielkim błędem. Chłopak na świetne statystyki, które nie zostały w kadrze wzięte pod uwagę. Widzę duże zaniechania ze strony selekcjonera, a przecież nasza federacja stworzyła mu mnóstwo możliwości, by mógł sprawdzić 16-18 ludzi. Przecież graliśmy wiele turniejów. Nie docierają do mnie żadne tłumaczenia, dlaczego trener nie dał szansy młodym - mówi Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu i Sport.pl.

Jerzy Mielewski dodaje, że w tej sytuacji piąte miejsce na Euro będzie sukcesem biało-czerwonych. Na Euro nie zobaczymy m.in. Michała Winiarskiego, jednego z najlepszych polskich siatkarzy.

- Otwarcie mówiłem, że będę chciał grać, ale po wyleczeniu i przepracowanym okresie przygotowawczym. Jeśli trener będzie mnie widział, jestem do dyspozycji. Na mistrzostwach Europy chyba bym nie pomógł, bo dopiero od paru dni czuję się dobrze w treningach z piłką. A w Czechach wcale nie musi być tak źle. Podobna sytuacja była dwa lata temu i przywieźliśmy złoto. Przed tegoroczną Ligą Światową też głośno skreślano chłopaków, a ci sprawili niespodziankę. Wszystko może się zdarzyć, bo oprócz formy potrzeba sporo szczęścia. Od soboty polska siatkówka będzie kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa - zapowiada Michał Winiarski.



 

08:05, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 05 września 2011

Mimo przerwy w lidze, przygotowaliśmy kolejny odcinek Magazynu Ekstraklasy. Chcieliśmy w nim nieco odsłonić kuchnię, a wyszło dość sensacyjnie, bo szef rozgrywek zapowiedział rewolucję.

- Powołamy kanał Ekstraklasy, sami musimy dystrybuować produkt. Tak naprawdę nie ma innej drogi. Jeśli nie w tym roku, to za dwa lata. Będą z tego duże pieniądze dla klubów - zapowiada Andrzej Rusko, szef Ekstraklasy SA.

Co na to stacje, które wygrały przetarg? - To ryzyko, które będzie niósł prezes Rusko. Doświadczenia europejskie przy takich przedsięwzięciach są jak najgorsze. Ktokolwiek ma pojęcie o budżecie kanału telewizyjnego, wie, że nie są to tylko pieniądze, które wydaje się na produkcję sygnału telewizyjnego. To masa stałych kosztów, które czynią kanały deficytowymi. Jeśli pożyjemy jeszcze w tym projekcie, a koledzy z Ekstraklasy policzą zyski z ekspozycji i brandingu, które są niesamowite w przypadku T-Mobile, może zmienią zdanie. T-Mobile wygrał los na loterii. Nikt rozsądny takiego kanału nie powoła. Nikt nie powiedział przecież, że weźmiemy do swoich platform ten kanał - mówi Marian Kmita z Polsatu.

- Jestem sceptycznie nastawiony do tego pomysłu - dodaje Tomasz Smokowski z Canal+.

Goście w studio, a także Krzysztof Świergiel, dyrektor Eurosport Polska, dyskutują, co im się w lidze podoba, zwracają też uwagę na realizacyjne mankamenty.

- Zaczęliśmy latać w kosmos. Wszystkie mecze od tego sezon pokazywane są w jakości HD. Chyba tylko w ligach niemieckiej i angielskiej mają podobny komfort. Ale czasami jest przaśnie, kiedy pokazujemy niektóre stadiony - mówi Smokowski.

- Najbardziej cieszy nas rosnące zainteresowanie ligą w innych krajach. Razi nas frekwencja na stadionach, choć akurat nie jest to nowość, oraz zachowanie chuliganów - dodaje Świergiel.

- Decyzja o wyborze firmy zewnętrznej był złym kierunkiem. Fatalne jest usytuowanie kamer, standardy produkcji nie są takie same na każdym meczu. To krok w tył - twierdzi stanowczo Kmita.



08:49, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (1) »



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco