Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Kategorie: Wszystkie | Iwańczyk | O piłce nożnej | O rugby | O siatkówce | Typowanie
RSS
czwartek, 30 września 2010

Pogłoski o śmierci Brazylii okazały się mocno przesadzone. To wciąż zespół, który zniszczy każdego, kto mu podskoczy. Niestety, trafiło na polskich siatkarzy.

Trener Brazylijczyków Bernardo Rezende nie wygląda na człowieka, który mówi co innego niż myśli. W jego słowa, że Polska to najsilniejsza drużyna na mundialu najzupełniej wierzę. Wygłaszając je Rezende zapomniał dodać, że nie bierze pod uwagę w tej ocenie swojego zespołu. On wciąż jest genialny i z zimną krwią, wcale nie wyjątkowo efektownie, zdolny jest iść po każde siatkarskie trofeum.

Andrea Zorzi, znakomity w przeszłości włoski siatkarz, w rozmowie z polskimi dziennikarzami ostrzegał, że trafić na Brazylię okaleczoną - przystępowała do drugiej rundy po porażce z Kubą, jej podstawowego rozgrywającego rozłożyła choroba - jest jeszcze gorzej niż mierzyć się z tym zespołem, kiedy jest na fali. Jego proroctwa, niestety, się sprawdziły. Brazylijczycy zagrali genialnie pod względem taktycznym. W okamgnieniu znaleźli każdy słaby punkt naszej drużyny, z zimną krwią wytrącili nam nieliczne w czwartek atuty (tylko Piotr Gruszka nie wstrzymywał ręki w ataku). Zagrali po profesorsku.

Mam nadzieję, że Polacy, którzy zostali zbici, nie zapomną o swoich deklaracjach. Przed każdym meczem, tym z Brazylią również, mówili, że przyjechali do Włoch po złoto. Wciąż mają na to szansę, dlatego wierzę, że fatalne spotkanie z Brazylią nie będzie dla nich ciosem śmiertelnym. Że natychmiast się podniosą, i pójdą - jak w trzech spotkaniach pierwszej fazy - po wysokie zwycięstwo z Bułgarią dające awans do następnej rundy. Podnieść się po Brazylii i iść dalej do celu, to byłoby coś...

 

22:29, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (29) »

Tak pewnych polskich siatkarzy nie widziałem nigdy. Nie nonszalanckich, ale świadomych siły, z jaką mogą wygrać te mistrzostwa.

Polscy sportowcy są zazwyczaj zachowawczy. „Nie jesteśmy faworytem”, „Jeśli się uda...”, „Postaramy się o niespodziankę” - takie wypowiedzi przed wielkimi wyzwaniami znamy nie od dziś. Drużyna Daniela Castellaniego przeszła metamorfozę. Zawodnicy rywala szanują, ale nie biją przed nim czołem. Po raz pierwszy widzę polski zespół, który w doskonały sposób zrzucił z siebie presję. Zawodnicy, co do jednego, mówią otwarcie: - Przygotowaliśmy się do mistrzostw, jak najlepiej potrafiliśmy. Jesteśmy w optymalnej formie, formie gwarantującą sukces. Wychodzimy zwyciężać.

 

 

Dziwiłem się, kiedy przed kilkoma tygodniami Andrzej Piątek, trener naszej kolarki górskiej Mai Włoszczowskiej, mówił przed ich mistrzostwami świata, że jadą po złoto i jeśli nic się nie wydarzy, na pewno je zdobędą. Wyjaśniał mi później: - Jeśli zawodnik i jego szkoleniowiec są przekonani, że nie zaniedbali przygotowań nawet o ułamek procenta, mogą składać takie deklaracje. Ewentualną porażkę kibice wybaczą, bo może ona być jedynie wynikiem nieprzewidzianego wypadku. To pomaga zdjąć presję.

 

 

U Castellaniego i jego drużyny jest tak samo. - Mentalnie jesteśmy gotowi do zwycięstwa z Brazylią - mówił w środę Michał Bąkiewicz. Piotr Gruszka dodawał, że sukces na mundialu będzie smakował tylko wtedy, kiedy przyjdzie z trudem. - Co to za satysfakcja z kupionej pracy magisterskiej - nawiązał do drużyn, które ułatwiają sobie drogę wykorzystując regulaminowe niedociągnięcia.

Wreszcie Piotr Gacek, który tym razem jest rezerwowym libero, przekonywał, dlaczego tym razem Brazylię uda się pokonać. - W finale poprzednich mistrzostw świata sparaliżowała nas świadomość, że gramy o złoto w tak wielkiej imprezie. Wcale nie chodziło to, że po drugiej stronie stoi Brazylia, z każdym innym rywalem byłoby tak samo. Teraz jesteśmy o cztery lata bardziej doświadczeni. Taka sytuacja już się nie powtórzy - zakończył Gacek.

Tak mówią i zachowują się urodzeni zwycięzcy.

10:52, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (18) »
wtorek, 28 września 2010

Zasady siatkarskich mistrzostw świata, a co za tym idzie jego konsekwencje, są parszywe. Na ich  temat wczoraj w nocy i dziś wypowiedziano oraz napisano morze słów - nawet konstytucja nie doczekała się tak gorączkowych komentarzy. Chcę iść za prośbą Daniela Castellaniego, który apeluje, by przestać o regulaminie myśleć i po prostu cieszyć się siatkówką. No ale nie podarowałbym sobie, gdybym nie zacytował tego fragmentu mojego wywiadu z Wojtkiem Drzyzgą do Gazety Wyborczej.

Polacy mogli dziś rano spokojnie golić się patrząc w lustro, Serbowie powinni iść do golibrody i siedzieć z zamkniętymi oczami. W następnej fazie turnieju życzę im, żeby ogolili ich rywale.

17:20, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (10) »

Łatwo po czymś takim uciec w patos. Łatwo kląć, pozbawiać honoru. Ale to nie tylko Serbowie - którzy dziś gotowi byli położyć się na boisku plackiem, byle tylko nie wygrać z Polską - są winni. Okazja czyni złodzieja - siatkarskie mistrzostwa świata zniszczyli organizatorzy. Włosi, którzy ośmieszyli się chcąc ułatwić sobie drogę do złota, i FIVB (światowa federacja), która na to pozwoliła.

Nie chcę wnikać w niuanse - kto z kim wygrać nie mógł, by później na kogoś nie trafić. Kibice siatkówki przeanalizowali to na wszystkie strony. Ci, którzy biało-czerwonym kibicują z doskoku, mogę streścić: w drugiej rundzie mundialu w grupie w Anconie spotkają się trzy drużyny z podium poprzednich mistrzostw - Polska, Brazylia i Bułgaria. Jedna z nich odpadnie. I być może będą to biało-czerwoni, którzy mogą zapłacić za to, że nie kalkulują i pędzą po każdą wygraną w drodze do medalu.

Trudno w takiej sytuacji czegoś od Polaków oczekiwać - stawiać im cele, a później ich rozliczać. Gramy w innych kategoriach, medal na szyi w mistrzostwach świata w kombinowaniu nic je jest wart, po niego ścigają się inni. My wiemy na pewno: mamy drużynę wyjątkową, drużynę zwycięzców. Mamy trenera, któremu przez głowę nie przeszło przymknąć oko na sportową prostytucję. I tu patosu nie uniknę: polscy siatkarze już teraz są dla mnie wygranymi tego mundialu. Imprezy, która w kategoriach medalowych nic nie jest warta. Ich wartość została przekreślona już na starcie.

00:17, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (26) »
poniedziałek, 27 września 2010

Tradycyjnie już odpowie na to pytanie trener Ireneusz Mazur. Dziś ostatni mecz Polaków w pierwszej fazie grupowej. Jego wynik zdecyduje jedynie, czy pojedziemy do Ancony, czy do Mediolanu.

 

 

 

02:19, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (21) »
niedziela, 26 września 2010

Daliśmy się ograć, cała czwórka - Wojciech Drzyzga, Ireneusz Mazur, Jerzy Mielewski i ja. Padliśmy na Niemcach, jakież złudne te sparingi. To drużyna Lozano była w nich taka mocna, czy Brazylia taka słaba? Po pierwszej kolejce siatkarskich mistrzostw świata nasz bukmacherski kupon możemy wrzucić do kosza. Ale kilku czytelników bloga namawiam, by postawili symboliczną kwotę na dzisiejsze spotkania. Wczoraj bezbłędnie trafili zwycięzców 12 meczów następujący internauci: falvioramos, krzychu, lk-live, ewa9090, rafekr, Gość: 109.95.144.9*, w.regis.04, Macias23 i rox86.

 

 

Dziś typujemy następujące spotkania, koledzy spokojnie - stawiają na faworytów. Różnią się tylko typem na mecz Iran - Japonia, bo Wojtek stawia na tych pierwszych. Ja idę va banque, bo tylko na niespodziankach można zgarnąć niezłą sumę. Stawiam m.in. na wygrane Chin z Czechami i Meksyku z Argentyną.

Bukmacher

Argentyna (1.07) - Meksyk (7.00)

Czechy (1.20) - Chiny (4.00)

Iran (2.75) - Japonia (1.40)

Kamerun (11.00) - Portoryko (1.01)

Kanada (11.00) - Serbia (1.01)

Tunezja (21.00) - Kuba (1.01)

Brazylia (1.05) - Hiszpania (8.00)

Egipt (9.00) - Włochy (1.03)

Francja (2.95) - Bułgaria (1.35)

Polska (1.34) - Niemcy (3.00)

Rosja (1.01) - Australia (11.00)

Wenezuela (5.75) - USA (1.10)

 

Wojciech Drzyzga

Argentyna - Meksyk (1); Czechy - Chiny (1); Iran - Japonia (1); Kamerun - Portoryko (2); Kanada - Serbia (2); Tunezja - Kuba (2); Brazylia - Hiszpania (1); Egipt - Włochy (2); Francja - Bułgaria (2); Polska - Niemcy (1); Rosja - Australia (1); Wenezuela - USA (2).

Ireneusz Mazur

Argentyna - Meksyk (1); Czechy - Chiny (1); Iran - Japonia (2); Kamerun - Portoryko (2); Kanada - Serbia (2); Tunezja - Kuba (2); Brazylia - Hiszpania (1); Egipt - Włochy (2); Francja - Bułgaria (2); Polska - Niemcy (1); Rosja - Australia (1); Wenezuela - USA (2).

Jerzy Mielewski

Argentyna - Meksyk (1); Czechy - Chiny (1); Iran - Japonia (2); Kamerun - Portoryko (2); Kanada - Serbia (2); Tunezja - Kuba (2); Brazylia - Hiszpania (1); Egipt - Włochy (2); Francja - Bułgaria (2); Polska - Niemcy (1); Rosja - Australia (1); Wenezuela - USA (2).

Przemysław Iwańczyk

Argentyna - Meksyk (2); Czechy - Chiny (2); Iran - Japonia (2); Kamerun - Portoryko (2); Kanada - Serbia (2); Tunezja - Kuba (2); Brazylia - Hiszpania (1); Egipt - Włochy (2); Francja - Bułgaria (2); Polska - Niemcy (1); Rosja - Australia (1); Wenezuela - USA (2).

15:21, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (21) »

Ograj z nami bukmacherów

Wyjąwszy Czechów, którzy teraz są mniej niż średniakami, ale triumfy święcili jako wspólna reprezentacja Czechosłowacji, w siatkarskich mistrzostwach świata najczęściej startują światowe potęgi. Wśród nich oczywiście Polska.

Przeglądam światową prasę w poszukiwaniu mundialowych wieści. Figa z makiem - nie ma wnikliwych analiz, statystyk, porównań, etc. Nawet tak świetna na co dzień „La Gazzetta dello Sport” zaprosiła w piątek kibiców kilkustronicowym dodatkiem, a dziś serwuje jedynie dwie, w dodatku obsypane reklamami kolumienki. Warto tam jednak zwrócić uwagę na mapę, która pokazuje, że Europa to pępek siatkarskiego świata. Gdyby nie Brazylia i USA, a w zamierzchłych czasach Chiny, poza Starym Kontynentem sport ten właściwie nie istnieje.

Poniżej jedna ze statystyk. Mimo że historyczna, to dość wiarygodnie oddająca układ sił. Co ciekawe na czołowych miejscach znalazły się zespoły, którym daje się na triumf we Włoszech najwięcej szans.

Liczba startów w mistrzostwach świata (najwyższe osiągnięte miejsce)

  • 1. Rosja/ZSRR - 17 (1. miejsce)
  • 2. Czechy (wcześniej jako Czechosłowacja) - 16 (1. miejsce)
  • 3. Bułgaria - 16 (2. miejsce)
  • 4. Brazylia - 15 (1. miejsce)
  • Polska - 15 (1. miejsce)
  • Włochy - 15 (1. miejsce)
  • 7. USA - 14 (1. miejsce)
  • 8. Francja - 14 (3. miejsce)
  • Japonia - 14 (3. miejsce)
  • 10. Kuba - 13 (2. miejsce)
  • 11. Chiny - 12 (7. miejsce)
  • 12. Argentyna - 10 (3. miejsce)
  • 13. Wenezuela - 10 (10. miejsce)
  • 14. Kanada - 9 (9. miejsce)
  • 15. Serbia - 8 (2. miejsce)
  • 16. Egipt - 7 (14. miejsce)
  • 17. Tunezja - 7 (15. miejsce)
  • 18. Australia - 5 (17. miejsce)
  • 19. Meksyk - 4 (10. miejsce)
  • 20. Iran - 4 (19. miejsce)
  • 21. Hiszpania - 3 (8. miejsce)
  • 22. Niemcy - 3 (9. miejsce)
  • 23. Portoryko - 3 (12. miejsce)
  • 24. Kamerun - 2 (15. miejsce)

A teraz łyk cyferek, które mogą mieć znaczenie w bezpośredniej rywalizacji. Na początek najstarsze zespoły, biorąc pod uwagę średnią wieku 14-osobowych kadr.

Wiek (średnia)

  • 1. Portoryko 31,0
  • 2. Brazylia 29,1
  • Czechy 29,1
  • Włochy 29,1
  • 5. Kamerun 28,9
  • 6. Meksyk 28,2
  • 7. USA 28,2
  • 8. Hiszpania 27,9
  • 9. Polska 27,4
  • 10. Japonia 26,8
  • 11. Egipt 26,7
  • 12. Serbia 26,6
  • 13. Francja 26,5
  • 14. Kanada 26,1
  • Rosja 26,1
  • 16. Wenezuela 25,9
  • 17. Bułgaria 25,6
  • Iran 25,6
  • 19. Niemcy 25,4
  • 20. Chiny 24,7
  • 21. Australia 24,3
  • 22. Argentyna 23,6
  • 23. Tunezja 23,0
  • 24. Kuba 22,9

Najstarsi

  • Luis Rodriguez (Portoryko) 41 lat
  • Malloum Abbas (Kamerun) 39 lat
  • Wael Alaydy (Egipt) 39 lat
  • Nikola Grbić (Serbia) 37 lat
  • Benjamin Hardy (Australia) 36 lat
  • Serge Patrice Ag (Kamerun) 36 lat
  • Jean Merlin Nziemi (Kamerun) 36 lat
  • Alexis Matias (Portoryko) 36 lat
  • Petr Konecny (Czechy) 35 lat
  • Ashraf Abouelhassan (Egipt) 35 lat
  • Luigi Mastrangelo (Włochy) 35 lat
  • Rich Lambourne (USA) 35 lat
  • Giba (Brazylia) 34 lata
  • Dan Lewis (Kanada) 34 lata
  • Valerio Vermiglio (Włochy) 34 lata
  • Stephane Antiga (Francja) 34 lata
  • Hubert Henno (Francja) 34 lata
  • Jose Martell (Meksyk) 34 lata
  • Ignacio Ramirez (Meksyk) 34 lata
  • Gerardo Contreras (Meksyk) 34 lata
  • Victor Rivera (Portoryko) 34 lata
  • Harry Rosario (Portoryko) 34 lata
  • Riley Salmon (USA) 34 lata

Gdyby nie Australia i Niemcy, okazałoby się, że siatkówka to sport, w którym po medale sięgają najwyżsi.

Średnia wzrostu

  • 1. Australia 200 cm
  • Rosja 200 cm
  • 3. Niemcy 199 cm
  • Serbia 199 cm
  • USA 199 cm
  • 6. Brazylia 198 cm
  • Bułgaria 198 cm
  • Polska 198 cm
  • 9. Kanada 197 cm
  • Kuba 197 cm
  • Włochy 197 cm
  • 12. Chiny 196 cm
  • Czechy 196 cm
  • 14. Argentyna 195 cm
  • Egipt 195 cm
  • Iran 195 cm
  • Kamerun 195 cm
  • Wenezuela 195 cm
  • 19. Francja 194 cm
  • 20. Hiszpania 193 cm
  • Meksyk 193 cm
  • 22. Portoryko 192 cm
  • 23. Tunezja 191 cm
  • 24. Japonia 190 cm

Najwyżsi

  • 1. Dmitrij Muserski (Rosja) 217 cm
  • 2. Thomas Edgar (Australia) 212 cm
  • Robert Kromm (Niemcy) 212 cm
  • Leandro Vissotto (Brazylia) 212 cm
  • 5. Marcin Możdżonek (Polska) 211 cm
  • 6. Hongmin Bian (Chiny) 210 cm
  • Aleksander Wołkow (Rosja) 210 cm
  • 8. Lucas Saatkamp (Brazylia) 209 cm
  • 9. Kevin Le Roux (Francja) 208 cm
  • Simone Buti (Włochy) 208 cm
  • 11. Christian Dunnes (Niemcy) 207 cm
  • Paul Carrol (Australia) 207 cm
  • Max Gunthor (Niemcy) 207 cm
  • Sasa Starović (Serbia) 207 cm
  • William Thawaite (Australia) 207 cm
  • Aidan Zingel (Australia) 207 cm
  • 17. Simon Aties (Kuba) 206 cm
  • Andrew Grant (Australia) 206 cm
  • Piotr Gruszka (Polska) 206 cm
  • Ivan Milijković (Serbia) 206 cm
  • Nikołaj Nikołow (Bułgaria) 206 cm
  • Sean Rooney (USA) 206 cm
  • Gustavo Scholtis (Argentyna) 206 cm
  • Jan Stokr (Czechy) 206 cm

Najwyżej statystycznie skaczą w ataku Chińczycy. Ale wyraźnie nie robią tego z głową, bo tak jak w przypadku Australii trudno im o sukcesy.

Średnia zasięgu w ataku

  • 1. Chiny 350 cm
  • Kuba 350 cm
  • 3. Kanada 348 cm
  • Niemcy 348 cm
  • Polska 347 cm
  • 6. Włochy 346 cm
  • 7. Australia 345 cm
  • Czechy 345 cm
  • USA 345 cm
  • 10. Rosja 344 cm
  • 11. Bułgaria 342 cm
  • Hiszpania 342 cm
  • 13. Francja 341 cm
  • Serbia 341 cm
  • 15. Kamerun 340 cm
  • Wenezuela 340 cm
  • 17. Argentyna 339 cm
  • Brazylia 339 cm
  • Egipt 339 cm
  • 20. Japonia 338 cm
  • 21. Iran 335 cm
  • Meksyk 335 cm
  • 23. Portoryko 329 cm
  • 24. Tunezja 322 cm

Indywidualnie okazuje się, że najwyżej skaczą gwiazdy, wśród nich Mariusz Wlazły.

Najwyżej skaczący w ataku

  • 1. Gyorgy Grozer (Niemcy) 374 cm
  • 2. Ivan Marquez (Wenezuela) 372 cm
  • Igor Yudin (Australia) 372 cm
  • 4. Dmitrij Muserski (Rosja) 371 cm
  • 5. Leandro Vissotto (Brazylia) 370 cm
  • Matej Kazijski (Bułgaria) 370 cm
  • 7. Luigi Mastrangelo (Włochy) 368 cm
  • Jan Stokr (Czechy) 368 cm
  • 9. Justin Duff (Kanada) 367 cm
  • 10. Gavin Schmitt (Kanada) 364 cm
  • 11. Mariusz Wlazły (Polska) 362 cm
  • 12. Peng Guo (Chiny) 360 cm
  • Hidalgo Leal (Kuba) 360 cm
  • Jochen Schops (Niemcy) 360 cm
  • Marcus Bohme (Niemcy) 360 cm
  • Robert Kromm (Niemcy) 360 cm
  • Garald Hardy-Dessources (Francja) 360 cm
  • Matthew Anderson (USA) 360 cm

Ograj z nami bukmacherów

10:27, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 września 2010

Poprosiłem Wojciecha Drzyzgę, który wchodzi właśnie do studia Polsatu, o ocenę Polaków w pierwszym meczu siatkarskich mistrzostw świata z Kanadą (3:0). - Mecz przebiegł według scenariusza - mówi Drzyzga. - Nerwowy początek, ale dzięki błędom Kanadyjczyków wygraliśmy pierwszego seta. Później pokazaliśmy rywalom, jak wielka różnica nas dzieli.

Wojtek najwyżej w polskim zespole ocenił Michała Winiarskiego. Poniżej ocena wideo Tomasza Wójtowicza, mistrza świata i mistrza olimpijskiego z lat 70.

Paweł Zagumny 4+. Dobry, spokojny występ bez większych fajerwerków. Kontrolował grę Polaków, panował nad nerwami swoimi i kolegów, choć w pierwszym secie zdarzyły mu się błędy w dokładności rozegrania. Pozostało to jednak bez znaczenia. Z każdą piłką spisywał się coraz lepiej.

Bartosz Kurek 4+. Grał bardzo dobrze w ataku i na siatce. Ma jeszcze spore rezerwy w polu serwisowym, oby sprzedał swoje wszystkie możliwości w kolejnych meczach, bo widać w nim wielki potencjał.

Piotr Nowakowski 5-. Bardzo dobry pierwszy występ. Pewny w zagrywce, dobrze reagował w bloku. Najważniejsze, że nie spalił się psychicznie, bo jeszcze parę tygodni temu chyba nie spodziewał się wyjazdu na mistrzostwa.

Piotr Gruszka 5. Jak zwykle solidny, odważny w ofensywie. Uniknął jakiejkolwiek serii błędów. Duży spokój i pewność siebie.

Michał Winiarski 5. We wszystkich elementach, które są jego atutami, jak przyjęcie, pojedynczy blok i zagrywka, chyba najpewniejszy nasz zawodnik. Typuję go na najlepszego gracza spotkania.

Marcin Możdżonek 4+. Wykorzystał większość okazji w ataku, z biegiem czasu coraz solidniejszy w bloku i agresywniejszy w polu zagrywki.

Krzysztof Ignaczak 5. Dobry występ Igły. Aktywny w obronie, kilka ciekawych parad. W przyjęciu nie popełnił żadnego wyraźnego błędu. Dlatego tak wysoka ocena.

Grzegorz Łomacz bez oceny. Grał zbyt krótko, by go oceniać, ale wchodząc na zmianę wypełnił zadanie w 100 proc.

Mariusz Wlazły bez oceny. Grał zbyt krótko, by go oceniać.

Patryk Czarnowski bez oceny. Grał zbyt krótko, by go oceniać.

18:37, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (1) »

Ograj z nami bukmacherów

Dziś pierwszy dzień siatkarskich mistrzostw świata. Kanada to najsłabszy rywal Polaków w grupie i zwycięstwo z nim może nam dać awans do następnej rundy. - Kanada to jednak pewna niewiadoma. Przegrywa mecze w Europie, ale trzeba uważać. Mają kilku ciekawych zawodników jak podnad dwumetrowy przyjmujący Fredy Winters, atakujący Gavin Schmitt, który we wszystkich meczach zdobywa ponad 20 pkt., czy Adam Kamiński. Wielką wartością reprezentacji Kanady jest też trener Glenn Hoag, który „gra z drużyną” - analizuje Ireneusz Mazur.

Przyjmujący reprezentacji Polski, Michał Winiarski mówi, że pierwszy mecz na turnieju zawsze jest najgorszy. - Ale wiemy jak gra Kanada. Nie odczuwamy szczególnej presji, bo to dla nas nie pierwsze mistrzostwa świata, mamy za sobą parę turniejów najwyższej rangi. W dodatku nie jest ważne, które miejsce zajmiemy w grupie, byle z niej wyjść. Później mistrzostwa świata zaczną się jakby od nowa. Ale to pierwsze zwycięstwo pozwoli nam złapać wiatr w żagle - mówi.

Trener Daniel Castellani wyjaśnia dlaczego w meczu z Kanadą postawił na Piotra Gruszkę, a nie najlepszego polskiego atakującego w ostatnich latach, Mariusza Wlazłego.

 

 

Ograj z nami bukmacherów

11:10, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 września 2010

Ograj z nami bukmacherów

Pamiętacie Jacka Gmocha, który na piłkarskich mundialach zamienia się demona taktyki i zapałem kreśli po tablicy strzałki, krzyżyki, schodząc do najmniejszych niuansów?

W takiej samej roli widzę Ireneusza Mazura, byłego selekcjonera, który będzie na rozpoczynających się jutro siatkarskich mistrzostwach świata we Włoszech ekspertem Polsatu. Poprosiłem trenera Mazura, by omówił nam taktykę Polaków oraz wyrysował najbardziej prawdopodobne warianty ataku. Szczególnie polecam trzeci odcinek z tej serii.

 

 

A przed meczami z Kanadą, Niemcami i Serbią zapraszam na szczegółowe omówienie taktyki rywali w wykonaniu trenera Mazura.

Ograj z nami bukmacherów

14:17, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (13) »
 
1 , 2 , 3



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco