Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Kategorie: Wszystkie | Iwańczyk | O piłce nożnej | O rugby | O siatkówce | Typowanie
RSS
czwartek, 23 kwietnia 2009
sobota, 18 kwietnia 2009

Wiodącą postacią czwartego półfinałowego spotkania Resovii z Zaksą był bezwzględnie Miko Oivanen. Pod koniec sezonu Fin robi wszystko, by obok Stephana Antigi stać się najlepszym obcokrajowcem występującym w PlusLidze. Był jednak także inny bohater rzeszowsko-kędzierzyńskiej batalii.

Z różnych powodów spędziłem z rugby pół życia. Jeśli miałabym poszukać wśród siatkarzy ludzi podobnych do rugbistów, pierwszym, którego bym wskazał, byłby Piotr Łuka z Resovii. Rugby to nie tylko sport. Zabrzmi górnolotnie, ale kto zetknął się z tym światkiem wie, że wiąże się z nim cała filozofia, etos, honor, etc., w wielu dyscyplinach pojęcia zupełnie nieznane. W siatkówce chcąc nie chcąc szukam analogii do sportu, w którym 30 facetów ugania się za jajowatą piłką. To tak w uproszczeniu, bo dopóki każdy z nich jest na boisku, nie przepuści rywalowi, zostawi zdrowie, a wszystko w imię drużyny.

Łuka pasuje do nich jak ulał. Nie rzecz w warunkach fizycznych, choć ze swoim wzrostem 191 cm i ponad 90 kg wagi byłby wymarzonym graczem drugiej linii młyna, ale sportowym charakterze, którego wielu polskich siatkarzy może przyjmującemu Resovii pozazdrościć.

To twardziel. Facet, który na boisku nigdy nie pękł. Choć jest jednym z symboli Resovii - gra w niej od pięciu lat - w tym sezonie wpływ na wyniki tej drużyny miał niewielki. Po sprowadzeniu kolejnych konkurentów odstał swoje w kwadracie dla rezerwowych, jednak w decydujących o awansie do finału meczach wyszedł na boisko i swoje zrobił.

Nie było elementu, w którym Łuka by zawiódł. A biorąc pod uwagę moment, w jakim wchodził, oraz brak regularnych występów, nie było mu łatwo. W obronie wprost wyczyniał cuda podbijając stracone dla wielu piłki. Zagrywką gnębił rywala, a jego pojedyncze bloki na atakujących Zaksy były majstersztykiem. Mentalnie widać, że to lider. Gracz, który nie tylko może, ale przede wszystkim umie pociągnąć za sobą innych.

Łuka ma 29 lat, w przyszłym sezonie być może zrobi kolejny krok w swojej karierze grając w Lidze Mistrzów. Być może znów będzie tylko rezerwowym, ale jeśli zagra - czy przeciwko Iskrze Odincowo, czy Trentino Volley - na pewno nie pęknie. Na niemal wszystkich boiskach - czy to siatkówka, czy piłka nożna - kibice krzyczą: „Grać na całego i walczyć do upadłego". Jeśli chodzi o Łukę, tego mogą być pewni.

 Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

18:28, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (11) »
piątek, 17 kwietnia 2009

O ocenę drugiej półfinałowej pary (pierwszą przeanalizował Zbigniew Bartman) poprosiłem Sebastiana Świderskiego. Oto porównanie siatkarzy Jastrzębskiego Węgla i PGE Skry Bełchatów wg przyjmującego Lube Banca Macherata.

Rozgrywający: Łomasz - Falasca

Łomacz to gracz niekonwencjonalny, przebojem wdarł się do szóstki Jastrzębia, pozmieniał grę, uspokoił ją, bo wcześniej jego zespół grał zrywami. Widać, że zawodnicy lepiej czują się z tym rozgrywającym. Falasca zaś to gracz bardziej doświadczony, spokojny, stonowany. Często krytykowany, ale nie zapominajmy, że to dopiero jego pierwszy sezon w nowym klubie. Inne miejsce, inne środowisko, potrzeba mu było czasu na aklimatyzację. Teraz gra spokojniej, robi swoje, ma wiele trudnych zagrań, np. szybką piłkę do skrzydła. Zagrywka jest po stronie Falaski, ale na tej pozycji chodzi przede wszystkim o rozegranie. Remis.

Atakujący: Prygiel (Yudin) - Wlazły

Jeśli chodzi o Jastrzębie, mamy jeden wielki znak zapytania, który z chłopaków wyjdzie w składzie. W Skrze takiego problemu nie ma, bo Wlazły to najlepszy atakujący w Polsce, bez względu na to, czy jest w formie, czy nie. Czy zagrywka, czy atak, czy blok, nie ma słabych punktów. Ale popatrzmy na cały zespół. I Prygiel, i Yudin może nie są tak widowiskowi jak Wlazły, ale też umieją grać w siatkówkę i zdobywać punkty. Przewaga Skry.

Przyjmujący: Samica, Hardy - Antiga, Murek

Większa siła rażenia jest po stronie Skry, choć Samika stara się naśladować Antigę, np. w plasach, kiwkach, nabijaniu na blok. Więcej doświadczenia widać jednak po stronie Francuza z Bełchatowa. Poza tym Antiga jest profesorem jeśli chodzi o atak z trudnych piłek. W drugiej parze Hardy z Murkiem grają podobnie, nie mają wielkich wzlotów, ale też nie mają wielkich upadków. Postawiłbym między nimi znak równości, ale różnicę na tych pozycjach czyni Antiga. Przewaga Skry.

Środkowi: Pliński, Możdżonek - Jurkiewicz, Czarnowski

Zdecydowana przewaga Skry. Dwóch reprezentantów Polski, może zbyt mało wykorzystywanych w ataku, bo powinni dostawać więcej piłek od Falaski. Z drugiej jednak strony Skra gra dobrze, więc rozgrywający nie chce nic zmieniać, stawiając na skuteczność. Skrzydłowi w Bełchatowie grają dobrze, widocznie taka jest taktyka. W bloku Pliński i Możdżonek to jedni z najlepszych, o ile nie najlepsi zawodnicy w Polsce. Środkowi z Jastrzębia też potrafią grać, potrafią być nieprzyjemni dla rywala, nie przypadkiem wygrali z Sisleyem Treviso. Przewaga Skry.

Libero: Rusek - Gacek

Bardzo trudno ich porównać, bo każdy z nich ma inną charakterystykę. Rusek jest w Jastrzębiu człowiekiem od wszystkiego, bardzo często pomaga skrzydłowym w przyjęciu. Gacek jest od gry w defensywie, bo praktycznie nikt z rywali w niego nie zagrywa. Przeciwnicy szukają Murka, dopiero gdy na boisku pojawia się Bąkiewicz, Gacek musi uwijać się także w przyjęciu. Jedna pozycja, ale dwaj różni zawodnicy. Remis.

Wychodzi na to, że wygra Skra, ale przecież mecz bądź mecze odbędą się w Jastrzębiu. Gospodarze nie zagrają co prawda zupełnie u siebie, bo przenoszą się na lodowisko (to coś jak my, bo zamiast w Maceracie gramy w Anconie), ale publiczność jest za nimi. Nie podejrzewam, by z Bełchatowa przyjechało aż tylu kibiców, by byli w stanie zakrzyczeć fanów Jastrzębia. U siebie gra się lepiej, łatwiej. Poza tym dochodzą kontrowersje z drugiego spotkania tych drużyn, pomyłki, do jakich tam doszło. Oglądałem ten mecz, widziałem, że chłopaki z Jastrzębia po całym zamieszaniu zaczęli grać o wiele lepiej. Byli źli. Mam nadzieję, że ta sytuacja zostanie im w głowach i znów zagrają taką siatkówkę jak wtedy. Jeśli im wyjdzie, wynik będzie sprawą otwartą, mogą pokusić się o zwycięstwo. Na papierze górą jest Skra, ale trzeba to udowodnić także na boisku. Zdarza się, że ono weryfikuje wszystko - statystyki, prognozy, cyferki.

 Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

13:31, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (1) »
czwartek, 16 kwietnia 2009

Zastanawialiśmy się ze Zbigniewem Bartmanem, przyjmującym AZS Częstochowa i reprezentacji Polski, kto w tym sezonie zagra o złoto w lidze siatkarzy. Zgodnie uznaliśmy, że wytypowanie finalisty z pary Resovia - Zaksa Kędzierzyn jest znacznie trudniejsze. Zbyszek zdecydował się ocenić oba zespoły porównując zawodników na poszczególnych pozycjach.

Rozgrywający: Woicki - Masny

W poprzednim sezonie Masny był odkryciem ligi, uchronił przed spadkiem Płomień Sosnowiec, teraz jest silnym punktem Zaksy. Woicki nie miał od początku pewnego miejsca w Resovii - raz grał on, raz Ilić, ale w końcu był na igrzyskach, jest reprezentantem Polski i należy od niego wymagać wysokiego poziomu. Remis.

Atakujący: Oivanen - Novotny

Novotny ma bardzo dobry sezon, gra równo, jest najlepiej punktującym ligi. Oivanen to utalentowany, ale dość młody atakujący. Nie raz, nie dwa pokazał, że potrafi grać, ale na tej pozycji większą siłą jest jednak Czech. Przewaga Zaksy.

Przyjmujący: Gierczyński - Martin

W przyjęciu przewagę ma Gierczyński, który robi to lepiej i pewniej. Martin ma za to dużo lepszy blok, jest najlepiej punktującym blokiem wśród skrzydłowych. Ma też lepszą zagrywkę, z której punktuje i odrzuca przeciwnika od siatki. Gierczyński jest pod tym względem regularny, ale nie zagrywa aż z taką siłą. W ataku obaj prezentują zupełnie inny styl, ale są na równi. Remis.

Przyjmujący: Wika - Ruciak

Podobni, niemal identyczni zawodnicy - dobrzy przyjmujący z dobrą zagrywką. Remis.

Środkowi: Hernandez - Szczerbaniuk

Znów tacy sami, choć Kubańczyk jest trochę lepszy od Benka. W bloku przewaga tego drugiego, zwłaszcza że Hernandez ma kłopoty z dochodzeniem do skrzydła. Zagrywka Benka jest mocniejsza, ale jego rywal z kolei mniej się myli. Przewaga Zaksy.

Środkowi: Perłowski - Kaźmierczak

Perłowski masakruje rywali zagrywką flotem, jest dobry w bloku, świetnie radzi sobie w ataku. Kaźmierczak w zeszłym roku występował w Sosnowcu i był to jego pierwszy sezon w podstawowej szóstce. Teraz gra regularnie, ale brakuje sporo mu jeszcze do tego, co prezentuje Perłowski. Przewaga Resovii.

Libero: Ignaczak - Mierzejewski

Niepodważalna dominacja Resovii. Igła to najlepszy libero w Polsce, jeden z najlepszych na świecie. Jest Igła i długo, długo nikt, niesamowity gracz. Mierzejewskiemu nic nie ujmuję, jest solidnym zawodnikiem, dobrze się ustawia w polu, dobrze przyjmuje, ale to Igła jest - jak to mawiają Włosi - fenomeno. Przewaga Resovii.

Wychodzi na remis. Nie mam faworyta, ale myślę, że chyba jednak Zaksa awansuje do finału. Przez cały sezon grała równiej i zajęła drugie miejsce, co oddaje stabilność formy tego zespołu. Ta rywalizacja rozstrzygnie się w pięciu meczach. Ten ostatni w Kędzierzynie wygra Zaksa i awansuje do finału.

 Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

20:10, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (3) »
środa, 15 kwietnia 2009

Galimatias wokół meczu Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel zakończony. Spotkanie nie zostanie powtórzone, sędziów ukarano. To najlepsze wyjście z tej bezprecedensowej w Polsce sytuacji.

Wszyscy zapłacili za swoje błędy, choć trenerzy z Jastrzębia popełnili tylko jeden, wpisując w protokół innego zawodnika niż delegowali. Arbitrzy aż dwa - najpierw zauważając pomyłkę nie przerywali meczu, później zweryfikowali wynik na salomonowe 10:5, a nie 10:0, na co wskazuje regulamin.

Właśnie w tej sprawie zadzwonił do mnie dyrektor Jastrzębskiego Węgla Zdzisław Grodecki. Tłumaczył na czym polegają pretensje i oficjalny protest jego klubu. - Wynik został wypaczony - mówił. - Popełniliśmy błąd i gdyby było 10:0 dla Skry, nie byłoby sprawy. Nie wiemy jednak, skąd wzięło się 10:5.

Dla niezorientowanych krótkie przypomnienie: w czwartym secie w zespole z Jastrzębia zamiast wpisanego Patryka Czarnowskiego wyszedł Adam Nowik. Przy stanie 10:9 dla gości pomyłkę wychwycili rezerwowi Skry. Wcześniej błąd zauważył drugi sędzia Robert Dworak, który powiedział o tym drugiemu trenerowi Jastrzębia. Ten jednak nie zareagował i mecz trwał nadal.

Nie mogę zrozumieć, czym kierował się sędzia Dworak nie przerywając spotkania. Choć zaraz po ostatniej piłce zachował się po męsku przyznając do błędu, mógł zapobiec całemu zamieszaniu będąc bardziej zdecydowanym. A tak wywiązała się afera, na której stracili wszyscy. Działacze, trenerzy i kibice z Jastrzębia, bo poczuli się oszukani. Skrę pół siatkarskiej Polski uznało za donosicieli i manipulatorów, choć słusznie broniła swoich racji. Sędziów co bardziej porywczy kibice uznali za szachrajów, którzy sprzyjają mistrzom Polski (sławne już: „jak Skra nie może, to sędzia zawsze pomoże"...).

„Na całe szczęście ten set nie był sprawą życia i śmierci" - podsumował jeden z dziennikarzy. A może jednak dla Jastrzębia był? Nie ma znaczenia, czy to półfinał mistrzostw Polski, czy mało istotny mecz rundy zasadniczej - przepisy są przepisami i trzeba je respektować. A tych, którzy je łamią - czy to trener, czy sędzia - karać zgodnie z regulaminem.

Jednego jestem pewien: od następnego meczu wszyscy będą strzec porządku w ustawieniu jak oka w głowie. Takie numery więcej nie przejdą.

 Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

16:20, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (16) »
wtorek, 14 kwietnia 2009

Dziewięciu zawodników w szpitalu w tym sześciu na oddziale intensywnej terapii. Tak zakończyło się ostatnie spotkanie rumuńskiej ekstraklasy rugby między Dinanem Bukareszt i Farulem Konstanca. Komisja dyscyplinarna nałożyła na graczy obu surowe kary, niektórych odsunęła nawet na 10 meczów.

Zdjęcia i filmy z tego spotkania obiegły cały świat. Sprawą zajęła się także policja uznając boiskowe wydarzenia za normalną bójkę.

Tu jeszcze raz całe zajście z innej kamery w zwolnionym tempie:

Sytuacja wyglądała niewinnie, zaczęło się od przepychanki w młynie zwartym. Później, niestety, bójka zamieniła się w prawdziwą wojnę. Według świadków, zawodnicy Dynama wyszukiwali swoich ofiar wśród Gruzinów grających dla Konstancy.

Polityka i ksenofobiczna niechęć wkrada się do rugby coraz częściej. Pamiętam bijatykę między juniorami Rosji i Gruzji albo ostatnią między seniorami obu reprezentacji. Niestety, z ideą rugby ma to niewiele wspólnego, to po prostu chuligaństwo. Polska liga rugby nie jest może wzorem jeśli chodzi o poziom, ale braku dżentelmeństwa wpisanego w istotę tego sportu, nikt nam zarzucić nie może. W sobotę na łódzkim meczu między Budowlanymi a Juvenią Kraków. Choć stawka była wysoka, takich scen nie oglądałem. Widziałem za to przednie - jak na nasze warunki - widowisko.

 Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

15:42, iwanczyk_gw_sport.pl , O rugby
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Zdemaskował mnie pan Woicki. Przez 15 lat się jakoś się udawało. Popisywałem, opowiadałem o siatkówce, ale w końcu sprawa się rypła - nie znam się za bardzo na tym sporcie. Pal licho gdyby wytknęli mi to Wójtowicz, Drzyzga, czy Mazur. Tę szokującą prawdę ujawnił jednak pan Woicki, więc z trudem podnoszę głowę po takim ciosie.

Mogę tutaj szczerze powiedzieć, że pan Woicki - doskonale znający się na siatkówce - jest ikoną tego sportu w Polsce. W lidze co roku sięga po złote medale, od lat stanowi o sile reprezentacji, wspaniale kieruje jej grą. To zawodnik ocierający się o geniusz - jego koledzy mają tak rozegrane piłki, że zawsze atakują na czystej siatce, on sam ma do tego znakomitą zagrywkę, a przez jego blok nie przedrze się nawet najlepszy na świecie skrzydłowy.

A już w tym sezonie wyżej wspomniany pan jest niedoścignionym wzorem dla wszystkich. Po przejściu do Resovii w cuglach wygrał rywalizację z Ivanem Iliciem, zawsze prowadzi swój zespół do zwycięstw. Najbardziej spektakularne triumfy święcił jednak w europejskich pucharach, a kibice z pewnością długo nie zapomną fantastycznego dwumeczu z białoruskim Metalurgiem Żłobin.

Z uwagą przeczytałem, co pan Woicki ma do powiedzenia. „Mogę tutaj szczerze powiedzieć, że pan Iwańczyk - nie znający się za bardzo na siatkówce - cały czas mówi, że co ta Resovia musi, i gdzie się powinna znaleźć. Jeszcze wtedy w czwartek przed naszym spotkaniem słyszeliśmy to w telewizji, gdy przed meczem Skry z Jastrzębiem wyżej wspomniany pan po raz kolejny napomknął, że Resovia musi, Resovia musi. A ja mówię, że Resovia nic nie musi. Resovia może grać i my dołożymy wszelkich starań żeby zagrała. Stać nas na to, ale nie zawsze nam to wychodzi, taki jest sport" - rzecze pan Woicki.

By zachować kontekst jego wypowiedzi, przytaczam ją w całości. Pomijając już wątek demaskatorski uderzające jest, jak niewiele trzeba, by niektórzy polscy sportowcy popadli w samozadowolenie. „Tylko wielcy sportowcy stawiają sobie wielkie cele. Ci, którzy myślą inaczej, nic nie osiągną" - mówił mi ostatnio Wojciech Drzyzga. Przytaczam jego słowa mając nadzieję, że pan Woicki nie wytknie mu niekompetencji. Zresztą akurat pana Woickiego słowa Drzyzgi nie dotyczą. On uważa, że nic nie musi, tak jak nic nie musi jego Resovia.

Ale Resovia to nie jest zwykły klub. To jedna z wizytówek polskiej siatkówki, ze wspaniałą tradycją, sukcesami, wreszcie niesamowitą atmosferą stworzoną przez świetnych kibiców. Gdyby zapytał mnie ktoś, z czym mi się kojarzy Resovia, odpowiedziałbym, że z charakterem. I takich ma w większości zawodników. Czy przed laty, czy obecnie, że wymienię niepękającego nigdy twardziela Piotra Łukę, jego kolegów Krzysztofa Ignaczaka, Pawła Papke, Marcina Wikę, czy Krzysztofa Gierczyńskiego. Ktokolwiek staje naprzeciw nich, zawsze idą po zwycięstwo, nie mazgają się, że „nic nie muszą, ale tylko mogą". Tym bardziej więc szkoda, że ich grupie trafił się jeden minimalista.

 Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

13:39, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (87) »
poniedziałek, 06 kwietnia 2009

Po pierwsze wyjaśnienie - zaniedbałem się trochę z blogiem, ale tylko na moment, już do niego wracam. Po drugie sprawy porządkowe - uznaliśmy z ekspertami, że nasza zabawa w typowanie powinna kończyć się po rundzie zasadniczej. Po trzecie rozstrzygnięcia - dla dziesięciu najlepszych osób w naszej zabawie (nie licząc mnie i czterech ekspertów) mamy nagrody ufundowane przez firmę bwin.

Poniżej publikuję pełny ranking, pogrubionym drukiem osoby, które zostaną nagrodzone.

Co dla Was mamy?

1. miejsce (el_penultimo)

Zegarek 

+ 100 PLN na konto w bwin

2. miejsce (rafa84002):

Koszulka 

+ 50 PLN na konto w bwin

3. miejsce (harcix):

PenDrive 

+ 30 PLN na konto w bwin

4-5 miejsce (Michał Mormul, tita137):

20 PLN na konto w bwin

6-10 miejsce (agniecha2703, eda652, pawlik011, rileysalmon_10, ttrotyl 78)

10 PLN na konto w bwin

 

Warunki odebrania nagrody:

- aktywne (tzn. choć raz zasilone) konto w bwin

- skończone 18 lat (nie dotyczy nagród rzeczowych)

Zainteresowanych proszę o przesłanie do mnie Waszych loginów w bwin, trzy pierwsze osoby poproszę o dane adresowe. Wszystko na adres: przemyslaw.iwanczyk@gazeta.pl.

1.Kamil Drąg 106 - 20

2.Wojciech Drzyzga 101 - 21

3.Przemysław Iwańczyk 101 - 20

4.el_penultimo 100 - 20

5.Jerzy Mielewski 98 - 19

6.rafa84002 92 - 22

7.harcix 92 - 19

8.Michał Mormul 90 - 19

9.tita137 88 - 19

10.Ireneusz Mazur 88 - 16

11.agniecha2703 85 - 16

12.eda652 83 - 17

12.pawlik011 83 - 17

14.rileysalmon_10 80 - 16

15.ttrotyl 78 - 18

16.Gość: telewidz, 87-205-83-129.adsl.inetia.pl 71 - 15

17.Gość: robinho, sub247-51.elpos.net 70 - 15

18.klugenhammer 60 - 11

19.Gość: Jarystar, dws20.neoplus.adsl.tpnet.p l 58 - 13

20.bziemek 57 - 12

21.Gość: brzoza_, 195.245.213.7 56 - 10

22.darusiaxd 53 - 9

23.azs_cz-wa_fun 48 - 8

24.lolka272 46 - 13

25.kajper 46 - 11

26.bezczelny_ale_z_wizja 44 - 8

27.Gość: Mania, chello089078086219.chello.pl 41 - 8

28.lidka1688 29 - 7

29.dante1002 27 - 6

30.seba.krystek 21 - 5

31.yacek-69 20 - 5

32.azasiak88 18 - 5

33.alehandro1984 16 - 3

34.stanislaw-z-lodzi 15 - 4

35.Gość: kapelusz, 212.244.73.182 15 - 3

36.witek-czwa 14 - 2

37.paul_black 13 - 3

38.girlonthebridge 12 - 3

38.Gość: azsiaczek olsztyn, acfb143.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 - 3

40.Gość: Dzasta, wschod-106.tp.unicity.pl 10 - 3

41.haesor 10 - 2

42.Gość: martyna, acrq168.neoplus.adsl.tpnet.pl 9 - 3

43.pasjonatka.sportu 9 - 1

44.Gość: Showtime, acpv101.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 - 2

45.Gość: Miszel, aece40.neoplus.adsl.tpnet.pl 5 - 1

46.Gość: , 80.244.135.110.mielec135.ptc.pl 4 - 0

46.Gość: piotr, h-87-199-32-60.dolsat.pl 4 - 0

48.Gość: Anetinka17, bbc71.neoplus.adsl.tpnet.pl 3 - 1

49.Gość: Marzycielka, abvf70.neoplus.adsl.tpnet.pl 3 - 0

49.Gość: Mistrzunio, eou93.neoplus.adsl.tpnet.pl 3 - 0

51.stomil984 2 - 0

51.drakotomasz 2 - 0

53.kimm8 0 - 0

Gratulujemy

 Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

16:54, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (8) »



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco