Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Kategorie: Wszystkie | Iwańczyk | O piłce nożnej | O rugby | O siatkówce | Typowanie
RSS
środa, 30 grudnia 2009

To będzie podsumowanie rowerowych podsumowań. Najpierw wywiad z Sylwestrem Szmydem, najlepszym polskim kolarzem. Gość to szalony i megaprofesjonalny. Na śniadanie zajada pięć sucharów, kawałek tuńczyka, białko z gotowanego jajka i... hajda na rower. Nie na przejażdżkę, toż to prawdziwa harówa, po sześć, siedem godzin dziennie:

„Wyprawiając się na trening, non stop myślę, po co to robię, co chcę osiągnąć, każdy podjazd pokonuję inaczej, nie jadę w optymalnym przełożeniu, tylko mniej wygodnym, bo przecież to jest trening, który ma mnie przygotować do wyścigów. Na każdym z takich podjazdów przez trzy minuty idę, jak to się mówi w kolarstwie, w trupa. To wykańcza, robi się ciemno przed oczami, ale przynosi efekty”.

Jest też sporo o młodzieży, która - choćby nie wiadomo jak się starała - w Polsce nie ma szans na wielkie sukcesy i planach na przyszłość.

Zresztą sięgnijcie do środowej Gazety Wyborczej, bądź do Sport.pl i przeczytajcie cały wywiad. Facet robi wrażenie, podejrzewam, że nawet na tych, którzy tykają rower od święta.

W podsumowaniach 2009 roku było też o kolarkach górskich. Niesamowitej Mai Włoszczowskiej i charakternej jak nie wiem co Oli Dawidowicz. Maja wiadomo - klasa. A Ola? Ręki nie położę, ale palec już tak - wróci z przyszłorocznych mistrzostw Europy bądź świata elity z medalem. Zresztą rozmawiałem z nią niedawno i słysząc tę determinację w głosie, wiem, że spokojnie można zakładać się o jej sukcesy. To taki typ - jak się zawieźmie, zrobi, co sobie zaplanuje.

Skoro o Oli mowa, natknąłem się zupełnie przypadkiem (w sklepie rowerowym) na Magazyn Rowerowy z wywiadem i sesją zdjęciową (rewelacyjną - zapewniam Was) wszech mistrzyni U-23. Jedno pozwolę sobie skopiować i odsyłam do tekstu.

W styczniu grupa trenera Andrzeja Piątka rozpoczyna pierwsze zgrupowanie. Postaram się odwiedzić ich choć na dzień i zdać stamtąd relację.

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

01:50, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 28 grudnia 2009

W ogłoszonym przeze mnie miniplebiscycie na siatkarza i siatkarkę roku zdecydowanie zwyciężyli Aleksandra Jagieło i Paweł Zagumny. Pierwsza wyprzedziła Agnieszkę Bednarek, rozgrywający mistrzów Europy Piotra Gruszkę.

Oto moje podsumowanie mijającego roku w siatkówce, wyjątkowo udanego. Nowi selekcjonerzy, notorycznie kontuzjowane gwiazdy, a mimo to dwa medale na mistrzostwach Europy. Jeśli wyszarpany cudem brąz pań traktować na równi ze złotem panów, mieliśmy najtłustsze 12 miesięcy w siatkówce od kilku dekad.

Najpierw emocje chcieli zapewnić działacze, ogłaszając rekrutację na selekcjonerów. Pomysł nie wypalił, wzbudzając spore kontrowersje. Kandydatury Daniela Castellaniego i Jerzego Matlaka były najbardziej przekonywające, ale ich wybór na trenerów reprezentacji z konkursem, którego zwycięzcy byli znani na długo przed startem, niewiele miał wspólnego. Dzięki temu jednak obaj byli przygotowani do pracy już od pierwszego dnia po oficjalnej nominacji - mieli domówionych współpracowników i gotową wizję kadry.

Plany te trzeba było jednak zweryfikować, bo jeszcze przed pierwszymi zgrupowaniami część siatkarek i siatkarzy podziękowała za powołania lub gry odmówiła z powodu kontuzji. O sukcesach w nadchodzących mistrzostwach Europy wspominał już mało kto, tak jak mało kto wyobrażał sobie męską kadrę bez Mariusza Wlazłego czy Michała Winiarskiego, a kobiecą bez Katarzyny Skowrońskiej i Katarzyny Skorupy. Tuż przed mistrzostwami na trenerów spadły jeszcze wiadomości o poważnej kontuzji Sebastiana Świderskiego i rezygnacji z gry w reprezentacji Doroty Świeniewicz.

Ale nie tylko Polacy mieli kłopoty. Włosi z każdą imprezą poprzedzającą mistrzostwa potwierdzali, że przechodzą coraz większy kryzys, a Rosjanie nie umieli utrzymać formy dłużej niż przez trzy mecze. Największym faworytem wydawali się Serbowie, którzy rozegrali świetny mecz z Brazylią w finale Ligi Światowej. Polacy mimo licznych strat kadrowych pojechali do Turcji z medalowymi aspiracjami. Jak na ironię w finale spotkali się z inną drużyną przetrzebioną przez kontuzje - Francją, z której wypadło np. dwóch podstawowych rozgrywających (jeden zrezygnował, drugi nabawił się urazu).

Wspaniały turniej Polaków zakończony bezprecedensowym mistrzostwem wykreował nowych bohaterów, którzy - gdyby nie kontuzje gwiazd - nie mieliby miejsca w składzie, ba, nawet nie pojechaliby do Turcji. Turniej ten, a także wcześniejsze sukcesy (awans na mistrzostwa świata) i świetne mecze, spowodował, że był to rok Piotra Gruszki, Bartosza Kurka i Michała Bąkiewicza. Pierwszy spisany przez wielu na straty, wracający do kraju po roku spędzonym w Turcji nie do najpotężniejszych w Polsce Skry Bełchatów, Resovii czy Jastrzębskiego Węgla, ale do przeciętnej Delekty Bydgoszcz, dwaj ostatni - po kolejnym sezonie „przestanym” w rezerwie bełchatowskiego hegemona.

Kadrze Matlaka nie dawano cienia szans. Wspomniane absencje, do tego mniej niż średnie występy w eliminacjach do mistrzostw świata i cyklu Grand Prix sprawiły, że nawet działacze postawili na kobiecej kadrze krzyżyk.

Początek rozgrywanego w Polsce - niezwykłego dzięki kibicom - turnieju potwierdził obawy. Drużyna grała źle, dostała łomot od Holandii, więc o medalu nie mogło być mowy. 30 września kadra przeszła jednak metamorfozę. I nie wiadomo, czy była to determinacja po nagłej i poważnej chorobie żony szkoleniowca, czy błysk trenerskiego żółtodzioba (w międzynarodowych rozgrywkach) Piotra Makowskiego, który z asystenta stał się selekcjonerem pełną gębą. Grający wyśmienicie zespół, genialnie wsparty przez Makowskiego ograł wielką Rosję, aktualne mistrzynie świata, które do Polski przyjechały nie tyle po medal, co po kolejne złoto.

Biało-czerwone miały też mnóstwo szczęścia, bo gdyby Rosjanki rozprawiły się z Holenderkami, a Polki nie wygrałyby w ostatnim spotkaniu grupowym z Bułgarią, awans do półfinału przeszedłby koło nosa. A tak oprócz święta działaczy, którzy pławili się w komplementach europejskich władz za perfekcyjnie przygotowaną imprezę i rzadko spotykaną, nawet na świecie, frekwencję, swoje pięć minut miały również siatkarki. Co prawda w półfinale znów dostały lanie od Holandii, ale w meczu o brąz wspaniale pobiły rewelacyjne w tym turnieju Niemki.

W kadrze Matlaka - teraz tak naprawdę i Matlaka, i Makowskiego - nie było takich indywidualności jak w drużynie Castellaniego. Był za to prawdziwy zespół, który wyszarpał brąz, odbijając się wpierw od dna. Okoliczności, w jakich stanął na podium, sprawiły, że trzecie miejsce odebrane zostało jak złoto panów, a oba sukcesy dały nam najtłustsze 12 miesięcy od kilku dekad.

Rok 2010 to mistrzostwa świata, w których polskie drużyny będą wymieniane wśród faworytów. To także rok spokojniejszej pracy dla trenerów, bez tak przeładowanego kalendarza imprez jak ostatnio, z drużynami gotowymi sięgnąć po sukces. Teraz to nie Castellani i Matlak mają kłopot, jak ich kadry poradzą sobie bez Wlazłego, Winiarskiego, Skowrońskiej czy Skorupy. To wspomniani gracze mają problem, jak znów się do niej dostać.

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

17:42, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (6) »
niedziela, 27 grudnia 2009

Razem z Ireneuszem Mazurem wybraliśmy siatkarza roku, odkrycie, trenera i działacza 12 ostatnich miesięcy. Materiał z naszymi typami zobaczycie tu:

Jakie są Wasze typy w tych kategoriach?

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

17:38, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (14) »
piątek, 11 grudnia 2009

Wojciech Drzyzga

Jastrzębski Węgiel - Delecta 2:3

AZS Częstochowa - Siatkarz 3:1

Jadar - Skra 0:3

AZS Olsztyn - Zaksa 1:3

Politechnika - Resovia 1:3

 

Ireneusz Mazur

Jastrzębski Węgiel - Delecta 3:2

AZS Częstochowa - Siatkarz 3:1

Jadar - Skra 0:3

AZS Olsztyn - Zaksa 2:3

Politechnika - Resovia 1:3

 

Jerzy Mielewski

Jastrzębski Węgiel - Delecta 1:3

AZS Częstochowa - Siatkarz 3:1

Jadar - Skra 0:3

AZS Olsztyn - Zaksa 0:3

Politechnika - Resovia 0:3

 

Kamil Drąg

Jastrzębski Węgiel - Delecta 3:1

AZS Częstochowa - Siatkarz 3:1

Jadar - Skra 1:3

AZS Olsztyn - Zaksa 1:3

Politechnika - Resovia 1:3

 

Przemysław Iwańczyk

Jastrzębski Węgiel - Delecta 3:1

AZS Częstochowa - Siatkarz 3:2

Jadar - Skra 1:3

AZS Olsztyn - Zaksa 2:3

Politechnika - Resovia 2:3

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

16:52, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (24) »
piątek, 04 grudnia 2009

Wojciech Drzyzga

Pamapol Siatkarz Wieluń - Jadar Radom 1:3

PGE Skra Bełchatów - Neckermann AZS Politechnika 3:0

Asseco Resovia - Delecta Bydgoszcz 3:1

Jastrzębski Węgiel - AZS UWM Olsztyn 3:1

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Domex Tytan AZS Częstochowa 3:0

 

Ireneusz Mazur

Pamapol Siatkarz Wieluń - Jadar Radom 3:1

PGE Skra Bełchatów - Neckermann AZS Politechnika 3:0

Asseco Resovia - Delecta Bydgoszcz 3:1

Jastrzębski Węgiel - AZS UWM Olsztyn 3:2

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Domex Tytan AZS Częstochowa 3:1

 

Jerzy Mielewski

Pamapol Siatkarz Wieluń - Jadar Radom 3:1

PGE Skra Bełchatów - Neckermann AZS Politechnika 3:0

Asseco Resovia - Delecta Bydgoszcz 3:2

Jastrzębski Węgiel - AZS UWM Olsztyn 3:0

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Domex Tytan AZS Częstochowa 3:1

 

Kamil Drąg

Pamapol Siatkarz Wieluń - Jadar Radom 3:2

PGE Skra Bełchatów - Neckermann AZS Politechnika 3:0

Asseco Resovia - Delecta Bydgoszcz 3:1

Jastrzębski Węgiel - AZS UWM Olsztyn 3:1

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Domex Tytan AZS Częstochowa 3:1

 

Przemysław Iwańczyk

Pamapol Siatkarz Wieluń - Jadar Radom 1:3

PGE Skra Bełchatów - Neckermann AZS Politechnika 3:1

Asseco Resovia - Delecta Bydgoszcz 3:1

Jastrzębski Węgiel - AZS UWM Olsztyn 3:2

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Domex Tytan AZS Częstochowa 3:2

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

15:43, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (57) »



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco