Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Kategorie: Wszystkie | Iwańczyk | O piłce nożnej | O rugby | O siatkówce | Typowanie
RSS
sobota, 31 stycznia 2009

Po obejrzeniu zajawki kolejnego odcinka Krótkiej Piłki w Polsacie Sport nie mogłem odmówić sobie wstawienia tego zwiastuna na bloga. Z jeszcze większą ochotą obejrzę po dzisiejszym meczu ligowym (godz. 17.10) cały program. Autorzy programu gorąco polecali...


VTS_01_1
Załadował: iwanczyk_gw
13:33, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (14) »

 

Nie sławne już słowa trenera Bogdana Wenty, że 14 sekund to dużo czasu, nie barwne wypowiedzi polskich piłkarzy ręcznych potwierdzające, że nasi zawodnicy to nie rozkapryszone panienki, a faceci z jajami. Z mistrzostw, które dla Polski wciąż trwają, jako cytat turnieju proponuję wypowiedź Grzegorza Tkaczyka, kapitana drużyny, która na mundialu dwa lata temu zdobyła srebro.

Oto i ona:

„Ktoś, kto powie,

że ponieśliśmy klęskę

na tych mistrzostwach,

będzie głupcem"...

Tkaczyk powiedział mi te słowa tuż po przegranym półfinale z Chorwacją. Trudno się nie zgodzić, i piszę to z punktu widzenia kibica, bo nie pamiętam w ostatnich kilku latach zespołu (poza siatkarzami na MŚ w Japonii, a wcześniej siatkarkami na ME), którego gra przyniosłaby tyle emocji.

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

08:38, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (7) »
piątek, 30 stycznia 2009

W Kędzierzynie-Koźlu, który kiedyś był stolicą polskiej siatkówki, niedoceniana przez wielu Zaksa po raz drugi w tym sezonie ograła mistrza Polski. W sposób budzący podziw, choć nie jednostronnie, tak jak kibice lubią najbardziej. 

Patrząc na grę kędzierzynian od razu nasuwała się analogia do polskich piłkarzy ręcznych, którzy we wtorek wyszarpali dające półfinał MŚ zwycięstwo z Norwegią. Skoro o piłkarzach ręcznych mowa, nie przedłużam (zaraz zaczynają), a zawodnikom Zaksy współczuję. Gdyby nie biało-czerwoni i ich niesamowita gra na mundialu, jutro mówiłaby o Was cała Polska. Podejrzewam jednak, że zespół Krzysztofa Stelmacha nie żałuje, że w tym wielkim dla nich dniu znajdzie się nieco w cieniu szczypiornistów. Nie wiem jak mecz Polska - Chorwacja, ale spotkanie w PlusLidze było fantastyczne.

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

 

20:19, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (8) »

Wojciech Drzyzga

ZAKSA - Skra 1:3

Resovia - AZS Częstochowa 1:3

Jastrzębski Węgiel - AZS Olsztyn 3:2

Jadar - Trefl 3:1

Delecta - Politechnika 2:3

 

Ireneusz Mazur

ZAKSA - Skra 1:3

Resovia - AZS Częstochowa 3:0

Jastrzębski Węgiel - AZS Olsztyn  3:2

Jadar - Trefl 3:0

Delecta - Politechnika*

* trener Mazur nie obstawia wyników swojej drużyny

 

Jerzy Mielewski

ZAKSA - Skra 1:3

Resovia - AZS Częstochowa 3:1

Jastrzębski Węgiel - AZS Olsztyn 2:3

Jadar - Trefl 3:2

Delecta - Politechnika 3:2

 

Kamil Drąg

ZAKSA - Skra 1:3

Resovia - AZS Częstochowa 3:1

Jastrzębski Węgiel - AZS Olsztyn 3:2

Jadar - Trefl 3:1

Delecta - Politechnika 1:3

 

Przemysław Iwańczyk

ZAKSA - Skra 0:3

Resovia - AZS Częstochowa 3:0

Jastrzębski Węgiel - AZS Olsztyn 3:1

Jadar - Trefl 3:1

Delecta - Politechnika 1:3

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

14:19, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (23) »
środa, 28 stycznia 2009

Który z polskich pikarzy ręcznych dostał po meczu z Norwegią takiego SMS-a:

„Kiedyś cię lubiłem, teraz cię kocham”?

Dostał go od kolegi. Jeden z bohaterów mistrzostw świata dodał od razu: Kolega nie jest gejem, więc to taka miłość sportowa (śmiech).

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

23:02, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (17) »
wtorek, 27 stycznia 2009

Boję się mobilizacji, aby zdobyć za wszelką cenę medal mistrzostw Europy selekcjonerów. Przyciśniemy na maksa, wyprujemy sobie żyły, a później przez kolejne trzy lata możemy słono za to zapłacić - mówi Wojciech Drzyzga.

Przemysław Iwańczyk: Nowi trenerzy reprezentacji - Daniel Castellani i Jerzy Matlak - byli twoimi faworytami, kiedy ogłoszono listę kandydatów?

Wojciech Drzyzga: Castellani na pewno. Zwłaszcza po nie najlepszych doświadczeniach z Raulem Lozano i oczekiwaniach, aby nowy selekcjoner zajął się nie tylko prowadzeniem kadry, ale również systemem szkolenia. Argentyńczyk zna nasze realia, środowisko, to jego niewątpliwy atut jako obcokrajowca. Niby obcy, a już trochę nasz. Castellani ma rozeznanie nie tylko wśród zawodników ze szczytu, ale również z drugiego planu. To niebagatelna wiedza przy tak szerokim programie pracy.

Co do Matlaka - nie oceniając go od strony trenerskiej, bo tu sam sobie wystawia świadectwo wynikami - myślałem, że to już przeszłość. Zresztą on też tego nie ukrywał i na początku nie traktował konkursu zbyt poważnie. Był raczej pozornym konkurentem Alojzego Świderka. Dla mnie to zaskoczenie, że został wybrany.

Kiedy ogłoszono konkurs, powiedziałeś, że to zły pomysł.

- Nie zmieniłem zdania. Myślałem, że PZPS - znając swoją wartość i możliwości - zaprosi do konkursu swoich faworytów po wcześniejszym przeprowadzeniu rozmów sondażowych. Zacząłbym od najwyższej półki, jeśli spotkałbym się z odmową, zszedłbym niżej itd. Oczywiście wszystko w dyskrecji, bez opowiadania w mediach o kulisach. Ogłosiłbym dopiero trójkę finalistów. Wiedziałem, że najwięksi nie zgłoszą się do tak otwartego konkursu, jaki ogłosił PZPS. Dla dobrego trenera przegrać taką rywalizację nie jest dobrze, a przecież przegrani muszą być.

Podoba ci się obecność w komisji szefa Skry Konrada Piechockiego, de facto przełożonego Castellaniego?

- Nie powinien do niej dopuścić sam Piechocki. Standardy tego nie dopuszczają. Zawiódł także PZPS. Wszyscy spoza Bełchatowa uważają sytuację za przynajmniej niezręczną.

Piechocki, jako przełożony Castellaniego, będzie szarą eminencją kadry?

- Tego nigdy się nie dowiemy. U nas od zawsze klub, który wielokrotnie zdobywa mistrzostwo Polski, ma wpływ na to, co się dzieje w całej dyscyplinie. Nie chce mi się jednak wierzyć w to, że Piechocki będzie działał na szkodę siatkówki. Jeśli jako działacz PZPS będzie działał w interesie klubu, a nie reprezentacji, szybko straci uznanie.

Komisja miała siedmiu członków, więc nie ma jednego odpowiedzialnego za decyzję.

- U nas w ogóle nie ma systemu odpowiedzialności indywidualnej. Za wynik reprezentacji nikt nigdy nie odpowiadał. Są niby-prezesi, niby-szefowie szkolenia, ale podpierają się zarządami, komisjami.

O Castellanim siatkarski felietonista Andrzej Karbownik napisał: „Lepiej postawić na czarnego, narowistego konia niż spokojnego siwka, który może wiele nie popsuje, ale na pewno też wiele nie naprawi". Czy po Castellanim rzeczywiście nie należy spodziewać się cudów?

- Obserwując Skrę, nie widzę w nim baranka, który daje się wodzić za nos siatkarzom i nie wie, co zrobić w stresowych sytuacjach. To facet, który żyje meczem, o dużej kulturze trenerskiej. W trudnych momentach budzi się u niego duch walki, umie podnieść głos i zmobilizować. Nie umiem natomiast odpowiedzieć, czy interes klubu i całej ligi będzie dla Castellaniego ważniejszy od kadry.

W kadrze kobiet bałagan. Jedna siatkarka chce grać, inna - nie. Niektóre boczą się na siebie, inne - jak Katarzyna Skowrońska - uzależniają decyzję o grze od „pewnych ustaleń". Wcześniej też tak było. Małgorzatę Glinkę trzeba było namawiać, Annę Barańską szantażowano. Jerzy Matlak najpierw musi być dyplomatą.

- Nic nowego. Tych historii w kadrze kobiet jest więcej niż w męskiej lub może więcej wychodzi na wierzch. Jeśli ktoś myśli, że dla biało-czerwonej flagi wszyscy zawodnicy zawsze grają z wielką ochotą, wyprowadzam z błędu. Z zaangażowaniem bywa różnie. Kiedyś w kadrze nie opłacało się grać. Teraz jest i cel, i środki. Pozostaje trzecia kwestia, czyli zdrowie. Tu jest największa rola trenera, aby nie dawać wszystkim jednakowych obciążeń, tylko podejść do każdego, połechtać troskliwością. To długa i ciężka praca. Chcę wierzyć, że wszystko wynika tylko z kłopotów zdrowotnych. Układy i animozje też, niestety, są, myślę jednak, że dziewczyny po lidze za kadrą zatęsknią. To widać u chłopaków. Zwłaszcza doświadczeni, zamiast prosić o urlopy, po prostu chcą być w reprezentacji.

Podczas zamieszania związanego z wyborem selekcjonerów Rafał Stec napisał, że prezes PZPS Mirosław Przedpełski to figurant, a polską siatkówką trzęsie Artur Popko. Zgadzasz się?

- Trudno powiedzieć jednoznacznie. Jestem dość daleko od PZPS, rzekłbym bardzo daleko. Nawet towarzysko nie biorę udziału w życiu tej instytucji. Nie koleguję się z działaczami poza oficjalnymi relacjami. Gdybym był w środku, pewnie udzieliłbym precyzyjnej odpowiedzi. Nie ulega wątpliwości, że w pierwszej fazie swoich rządów Przedpełski był człowiekiem znikąd. Przyszedł z czystą kartą po to, aby usunąć Janusza Biesiadę. I ta łatka mogła się do niego przypiąć. Zresztą niewiele wiedząc, sam niewiele mógł zdziałać. Bazował więc na takich ludziach jak Popko.

PZPS dobrze funkcjonuje?

- By odpowiedzieć, trzeba mieć olbrzymią wiedzę i ważyć każde słowo. W sprawy finansowe i marketingowe nie chcę się mieszać, na zewnątrz wygląda to dobrze. Zawsze może być jednak lepiej. Od strony sportowej jest wiele do zrobienia. Z kuluarowych rozmów wynika, że działacze o tym dobrze wiedzą. Także o swoich zaniechaniach, np. w organizacji szkolenia. Tą działką rządzą reguły uznaniowe, nie podoba mi się to. Nie ma systemu pracy. Liczę na większą inwestycję związku i sponsora w młodzież i kluby. Że to, o czym była mowa na zjeździe, nie było kiełbasą wyborczą.

Związek, przy dwóch drużynach na igrzyskach, nie powinien mieć złej opinii. Ale ją ma. Część kibicowskich zarzutów wynika ze zdarzeń sprzed lat. Jest też sporo zawiści. Jawnej opozycji w związku teraz nie ma, ale nie wiemy, czy na forach internetowych PZPS nie atakują działacze. Anonimowo. Nie lubię ani jadu, który z tych wypowiedzi bije, ani klakierów związku, których jest w internecie równie dużo. Wojenka trwa, ale z tych potyczek możemy dowiedzieć się wielu, naprawdę nieznanych dotąd szczegółów.

Trener Metra Warszawa, które daje lidze najwięcej wychowanków, mówi, że PZPS to dla niego instytucja abstrakcyjna.

- Trenerzy dzieci i młodzieży najlepiej wiedzą, co kuleje w systemie szkolenia, ale mają niewielką moc sprawczą. Dlatego ci z góry powinni chcieć nawiązać z nimi dialog. Środowisko, które reprezentuje trener Wojciech Szczucki, zgłasza wiele bardzo realnych problemów.

Jaki będzie 2009 rok?

- Chciałbym, aby wyniki były lepsze. Marzy mi się medal mistrzostw Europy, ale czas jest trudny. Po igrzyskach zawsze dochodzi do zmian w reprezentacjach i, na zdrowy rozum, my też powinniśmy je przeprowadzić. Tyle że działacze PZPS wolą małe roszady.

Mobilizacja tylko na ten rok, by zdobyć za wszelką cenę medal ME, zwłaszcza u pań, wywrze ogromną presję na selekcjonerów. Boję się, że przyciśniemy na maksa, wyprujemy sobie żyły, a później przez kolejne trzy lata słono za to zapłacimy. Kiedy trener Matlak powiedział, że nie może obiecać medalu, wiele osób rzuciło mu się do gardła. Powiem jako trener: lepiej teraz przeprowadzić rewolucję, niż czekać do mundiali w 2010 roku.

Rozmawiał Przemysław Iwańczyk

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

18:37, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (8) »

Podsumowanie typowania 14. kolejki

Ireneusz Mazur 10
Kamil Drąg 8
Gość: Jarystar, dws20.neoplus.adsl.tpnet.pl 8
Wojciech Drzyzga 7
eda652 7
Gość: brzoza_, 195.245.213.7 7
kajper 7
bezczelny_ale_z_wizja 7
Przemysław Iwańczyk 6
klugenhammer 6
lolka272 6
Jerzy Mielewski 5
Michał Mormul 5
el_penultimo 5
ttrotyl 5
Gość: telewidz, 87-205-83-129.adsl.inetia.pl 5
Gość: Mania, chello089078086219.chello.pl 5
Gość: piotr, h-87-199-32-60.dolsat.pl 4
tita137 3
harcix 3
Gość: robinho, sub247-51.elpos.net 3
darusiaxd 3
rileysalmon_10 2
agniecha2703 2
pawlik011 1
rafa84002 1
bziemek 1
yacek-69 brak typów
azs_cz-wa_fun brak typów
stanislaw-z-lodzi brak typów
girlonthebridge brak typów
seba.krystek brak typów
alehandro1984 brak typów
lidka1688 brak typów
pasjonatka.sportu brak typów
paul_black brak typów
stomil984 brak typów
drakotomasz brak typów
kimm8 brak typów
Gość: Showtime, acpv101.neoplus.adsl.tpnet.pl brak typów
Gość: , 80.244.135.110.mielec135.ptc.pl brak typów
Gość: Anetinka17, bbc71.neoplus.adsl.tpnet.pl brak typów
Gość: Marzycielka, abvf70.neoplus.adsl.tpnet.pl brak typów

Ranking po 14. kolejce:

1. Wojciech Drzyzga 73
2. Kamil Drąg 72
3. el_penultimo 70
4. Przemysław Iwańczyk 67
5. Ireneusz Mazur 66
6. Jerzy Mielewski 65
7. Michał Mormul 62
8. harcix 60
9. tita137 56
10. eda652 51
11. pawlik011 50
12. ttrotyl 49
13. rileysalmon_10 49
14. agniecha2703 49
15. Gość: telewidz, 87-205-83-129.adsl.inetia.pl 48
16. rafa84002 48
17. Gość: brzoza_, 195.245.213.7 39
18. Gość: robinho, sub247-51.elpos.net 36
19. Gość: Jarystar, dws20.neoplus.adsl.tpnet.pl 34
20. klugenhammer 31
21. darusiaxd 31
22. bziemek 25
23. yacek-69 20
24. azs_cz-wa_fun 20
25. kajper 19
26. stanislaw-z-lodzi 15
27. bezczelny_ale_z_wizja 15
28. girlonthebridge 12
29. seba.krystek 11
30. alehandro1984 9
31. Gość: Showtime, acpv101.neoplus.adsl.tpnet.pl 8
32. lidka1688 7
33. lolka272 6
34. pasjonatka.sportu 5
34. paul_black 5
34. Gość: Mania, chello089078086219.chello.pl 5
37. Gość: , 80.244.135.110.mielec135.ptc.pl 4
37. Gość: piotr, h-87-199-32-60.dolsat.pl 4
39. Gość: Anetinka17, bbc71.neoplus.adsl.tpnet.pl 3
40. Gość: Marzycielka, abvf70.neoplus.adsl.tpnet.pl 3
41. stomil984 2
41. drakotomasz 2
43. kimm8 0

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

14:37, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 stycznia 2009

Wojciech Drzyzga

Jadar - Delecta 1:3

AZS Częstochowa - Jastrzębie 1:3

Politechnika - ZAKSA 2:3

Trefl - AZS Olsztyn 3:2

Skra - Resovia 3:1

 

Ireneusz Mazur

Jadar - Delecta 1:3

AZS Częstochowa - Jastrzębie 1:3

Politechnika - ZAKSA 1:3

Trefl - AZS Olsztyn 1:3

Skra - Resovia 3:0

 

Jerzy Mielewski

Jadar - Delecta 1:3

AZS Częstochowa - Jastrzębie 1:3

Politechnika - ZAKSA 1:3

Trefl - AZS Olsztyn 3:1

Skra - Resovia 3:1

 

Kamil Drąg

Jadar - Delecta 2:3

AZS Częstochowa - Jastrzębie 1:3

Politechnika - ZAKSA 1:3

Trefl - AZS Olsztyn 1:3

Skra - Resovia 3:1

 

Przemysław Iwańczyk

Jadar - Delecta 3:1

AZS Częstochowa - Jastrzębie 3:1

Politechnika - ZAKSA 0:3

Trefl - AZS Olsztyn 1:3

Skra - Resovia 3:1

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

13:03, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (27) »
czwartek, 22 stycznia 2009

W Vaduz wylosowano pary 1/16 Ligi Mistrzów. Skra Bełchatów zagra z Dynamo Moskwa (prowadzone przez niedoszłego selekcjonera Polaków Daniele Bagnolego, na zdjęciu), Domex Tytan AZS Częstochowa zmierzy się z Coprą Piacenza (finalista poprzedniej LM). Oto zestaw pary i opinia Wojciecha Drzyzgi na temat rywala mistrza Polski.

Lube Banca Marche MACERATA (ITA) vs. Fenerbahce ISTANBUL (TUR)

ACH Volley BLED (SLO) vs. Zenit KAZAN (RUS)

Copra Nord Meccanica PIACENZA (ITA) vs. Domex Tytan AZS CZESTOCHOWA (POL)

Portol Palma MALLORCA (ESP) vs. TRENTINO Volley (ITA)

Dinamo MOSCA (RUS) vs. PGE Skra BELCHATOW (POL)

Noliko MAASEIK (BEL) vs. Iskra ODINTSOVO (RUS)

Knack Randstad ROESELARE (BEL) vs. VfB FRIEDRICHSHAFEN (GER)

VITORIA SC (POR) vs. Iraklis SALONICCO (GRE)

- To rywal z najwyższej półki, być może nawet faworyt do zwycięstwa w całych rozgrywkach - opowiada Wojciech Drzyzga. - Tak silny przeciwnik jest konsekwencją środowej porażki z Friedrichshafen i trzeciego miejsca w grupie. Dynamo to Iskra Odincowo bis, z którą Skra wygrała jeden mecz w grupie. Pół reprezentacji Rosji, a właściwie cała.

To będzie podobny dwumecz jak z Iskrą. Tyle że tu obowiązuje złoty set, rozgrywany jeśli oba zespoły po dwóch meczach wyjdą w partiach idealnie na remis. Osiągnięcie dobrego wyniku, atut własnej hali, tej w Łodzi oczywiście, daje nadzieje bełchatowianom, którzy nie stoją na straconej pozycji. Rosjanie prezentują prosty styl gry, oparty na sile i dynamice, mniej na wirtuozerii.

* * *

Rywalem siatkarek Muszynianki Muszyna w dwunastce najlepszych drużyn Europy będzie francuskie Cannes, Farmutil Piła trenera Jerzego Matlaka zmierzy się z Volleyem Bergamo. Oto zestaw par.

Scavolini PESARO (ITA) vs. Zarechie ODINTSOVO (RUS)

Farmutil PILA (POL) vs. Volley BERGAMO (ITA)

Türk Telekom ANKARA (TUR) vs. RIJEKA KVIG (CRO)

Postar 064 BELGRADO (SRB) vs. Dinamo MOSCA (RUS)

RC CANNES (FRA) vs. Fakro Muszynianka MUSZYNA (POL)

VakifBank Günes S. ISTANBUL (TUR) vs. Eczacibasi Zentiva ISTANBUL (TUR)

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

19:08, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (24) »

Miguel Angel Falasca, rozgrywający Skry Bełchatów, rozegrał kolejny fatalny mecz. Przynajmniej na razie jest największym rozczarowaniem ligi i Skry, odkąd ta walczy w Lidze Mistrzów. Miał być hit, na razie wychodzi kit, w dodatku za 180 tys. euro rocznie.

Gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności, po środowym fatalnym występie w Niemczech Skry nie byłoby wśród 16 najlepszych drużyn Europy. Tak jak w 1. kolejce fazy grupowej Friedrichshafen wprost zmiotło mistrzów Polski. Zawiodło wszystko - przyjęcie, zagrywka, atak. Najbardziej niepokojąca - zwłaszcza w kontekście dalszej walki w Europie - jest jednak postawa hiszpańskiego mistrza Europy. Siatkarza, który miał być głównodowodzącym, mózgiem Skry, a jest jej największym hamulcowym.

W środę w Niemczech nie wytrzymał nawet trener Daniel Castellani i już w pierwszym secie zdjął Falascę. Nic dziwnego, bo ten raz za razem pakował kolegów na tzw. minę. Na podwójny, potrójny blok, o piłkach zagranych nie w tempo nie wspominam. Mimo że jego zmiennik Maciej Dobrowolski dał bełchatowianom oddech w końcówce pierwszej partii, w następnych, jeszcze gorszych dla Skry, grał Falasca.

Hiszpan jest na razie głównym antybohaterem wszystkich spektakularnych porażek Skry w tym sezonie - obu spotkań z Friedrichshafen, czy w lidze z Jastrzębskim Węglem. Ma jeszcze trochę czasu, by nie stać się największym niewypałem transferowym w historii Skry.

Zdaniem fachowców Hiszpana nie usprawiedliwia nawet słabe przyjęcie Skry we wspomnianych meczów. Myli się nawet, kiedy ma dobrze dograną piłkę. W trudnych sytuacjach, jak w środę w Niemczech, nie pomaga kolegom, jego nerwowość zaczyna udzielać się wszystkim. Nie wiem, z jakiego powodu Castellani apelował w środę do drużyny, by nie zwracać uwagi na błędy kolegów, ale jest wielce prawdopodobne, że siatkarze z Bełchatowa byli poirytowani grą Falaski.

Kiedy „Gazeta" pytała siatkarzy Skry o współpracę z Falascą, ci uderzali w dyplomatyczne tony. - Wszyscy popełniamy błędy - mówił Daniel Pliński.

Ale nie gra im się dobrze z Hiszpanem. Odczuwają to przede wszystkim skrzydłowi, zwłaszcza Mariusz Wlazły, który jest ostatnio cieniem atakującego z poprzednich sezonów (do mistrzostw świata w Japonii nawet nie wracam).

Koledzy dziennikarze z Łodzi mówią, że Hiszpan zarabia w Bełchatowie 180 tys. euro, dwa razy tyle, co w poprzednim klubie z Majorki. Za mniej niż połowę tych pieniędzy do PlusLigi spokojnie można ściągnąć np. zdecydowanie lepszego od Falaski (rocznik 1973) rozgrywającego Friedrichshafen Lukasa Tichacka (rocznik 1982). Albo za niewiele ponad 180 tys. euro Tichacka, świetnego atakującego Georga Grozera (rocznik 1984) i młodziutkiego libero Markusa Steuerwalda (rocznik 1989). Tak przynajmniej twierdzą menedżerowie znający rynek niemiecki. Wszyscy trzej stłukli w środę Skrę niemiłosiernie, a Tichacek bił Falascę na głowę.

Krótko mówiąc, wracając do tego ostatniego, aktualnego mistrza Europy, nie wszystko złoto co się świeci. Czasem można trafić na tombak...

 

 

Zakłady bukmacherskie w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

 

01:01, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (61) »
 
1 , 2 , 3



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco