Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Kategorie: Wszystkie | Iwańczyk | O piłce nożnej | O rugby | O siatkówce | Typowanie
RSS
środa, 18 lutego 2015
Blisko 95 proc. kibiców uważa, że to Ajax będzie górą w pierwszym meczu z Legią w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Nawet jeśli mistrz Polski przegra, sądzę, że z jednobramkową stratą, otwierającą szansę na awans. Typuję jednak, że legioniści wywiozą z Amsterdamu remis. To może być historia podobna do tej z dwumeczu ze Steauą Bukareszt. Tyle że z happy endem - opowiada serwisom Fortuny i Legia.com dziennikarz i komentator Przemysław Iwańczyk.

13:07, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (1) »
wtorek, 03 lutego 2015
Legia zagra z Ajaksem Amsterdam bez kibiców. Można zżymać się na niekorzystne decyzje UEFA wobec mistrzów Polski, podnosić słuszne argumenty o równym traktowaniu tylko wobec wybranych, ale prawda jest brutalna: UEFA jest niesprawiedliwa, ale pogrywać sobie z nią nie można. Im szybciej zrozumieją to kibice z Łazienkowskiej i innych polskich klubów, tym lepiej.

16:44, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (1) »
piątek, 02 stycznia 2015
Nie wybałuszę oczu ze zdziwienia, kiedy okaże się, że będący na oczywistym wylocie z drużyny mistrza Polski Arkadiusz Piech dostanie kolejną szansę. Znając szefów Legii, są w stanie iść pod prąd, a i zdarzało się przecież na Łazienkowskiej, że piłkarzom zdejmowano stryczek z głowy, oni zaś rozgrywali najlepsze sezony w karierze.

15:13, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (2) »
Można mierzyć się z dylematem, który ze sportowców zasługuje na miano najlepszego w mijającym roku. Znacznie łatwiej wybrać bohatera polskiego sportu, jest nim zdecydowanie trener złotych na mundialu siatkarzy Stephane Antiga. Nie waham się w tym momencie porównać Francuza do maga piłkarskiej trenerki Jose Mourinho.

10:57, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Wiekopomne "my możemy, oni muszą" nie przejdzie. Piłkarze Legii zrobili w tym sezonie wiele, by marka Ajaksu żadnego z nich nie paraliżowała. Oczekiwania, że wyeliminują w Lidze Europy drużynę Arkadiusza Milika, są jak najbardziej zasadne.

15:34, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 04 sierpnia 2014

Ci sami, którzy wzruszali się na przejmującą oprawę kibiców Legii upamiętniającą Powstanie Warszawskie, zaraz po meczu zastanawiali się, jaka kara spadnie na klub za użycie rac i czy aby nie stanie się to pretekstem do zamknięcia stadionu. To kolejny dowód na to, że ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych wymaga natychmiastowych zmian.


16:56, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (5) »
piątek, 23 maja 2014
To trochę tak, jakby do najbardziej ekskluzywnego hotelu w Monte Carlo wpakował się gustownie ubrany, ale średniozamożny klient. Wstydu nie narobi, bo wychowany jest według zasad, a i innym udowodni, że może czasem warto miejsca przeznaczone nowobogackim otworzyć przed zwyczajnymi i pracowitymi.

13:50, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (2) »
środa, 30 kwietnia 2014
Niby dziennikarz nie powinien opowiadać się za żadnym klubem. A co mi tam. W trudnym wyborze, kiedy grają dwie drużyny ulubionych trenerów, stawiam dziś na Atletico. Lubię, kiedy w sporcie piszą się niesamowite historie. Niech będzie taką finał Ligi Mistrzów z udziałem dwóch drużyn z jednego miasta. I to rozgrywany nieopodal, bo w sąsiedzkiej Portugalii.

12:55, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (2) »
wtorek, 22 kwietnia 2014

Może i brzmi wulgarnie, ale to nie moje słowa. Wypowiadali je polscy piłkarze, którzy blisko 20 lat temu mieli przyjemność z Diego Simeone i Jose Mourinho. Obaj wyglądają na drani, ale także dzięki temu zyskują aż taką sympatię. Z drańskim wyrachowaniem, bez cienia respektu dla rywali grają też prowadzone przez nich drużyny.

17:12, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (2) »
wtorek, 01 kwietnia 2014
Pamiętam ten dramat monachijczyków dokładnie sprzed 15 laty. Może tylko wyjątkowe, szaro-buro stroje piłkarzy Bayernu, którzy już cieszyli się z wygranej po raz pierwszy Ligi Mistrzów, a czwartego Pucharu Europejskich Mistrzów Krajowych, zwiastowały ich zbliżający się kataklizm. Kiedy z boiska schodził Mario Basler, wydawało się, że sprawa jest przesądzona. Zagrywka taktyczna, by zmienić piłkarza kilkadziesiąt sekund przed ostatnim gwizdkiem, z reguły zdawała egzamin.

16:52, iwanczyk_gw_sport.pl
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 63



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco