Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Blog > Komentarze do wpisu

Legia nie dostała alibi. Ajax jest do prześcia

Wiekopomne "my możemy, oni muszą" nie przejdzie. Piłkarze Legii zrobili w tym sezonie wiele, by marka Ajaksu żadnego z nich nie paraliżowała. Oczekiwania, że wyeliminują w Lidze Europy drużynę Arkadiusza Milika, są jak najbardziej zasadne.

Nie trzeba było duńskiego Aalborga czy szwajcarskiego Young Boys Berno, by legioniści poczuli się całkiem komfortowo. Ajax daje go w dwójnasób - pozbawia zaocznego alibii "nie mamy nic do stracenia", gdyby legioniści trafili na Romę, Liverpool czy Sevillę (mówił o tym w Przeglądzie Sportowym Ivica Vrdoljak), oraz nie wpędza w depresję, gdyby jednak Holendrów przejść się nie udało. Oczekują kibice, że sekundy po losowaniu fachowcy porównają siły, przeniosą na papier osiągnięcia piłkarzy, co pozwoli wiarygodnie oszacować szanse. Owszem, można rzucać na tło historyczne suckesy holenderskiego klubu, przywoływać ostatni triumf w Lidze Mistrzów, kiedy Ajax hurtowo płodził sztukmistrzów piłki dla całej europejskiej czołówki, można nawet nie sięgać tak daleko i wziąć po lupę fenomenalne statystyki Milika, tylko do prawdy o realnej konfrontacji obu drużyn nie przybliży nas to ani na trochę. Irytowały mnie wypowiadane latami piłkarzy komunały "to tacy sami ludzie jak my", bądź asekuracyjne "my możemy, oni muszą", ale naprawdę wystarczy spojrzeć na transmitowane w Polsacie Sport ligowe mecze Ajaksu, czy wziąć pod lupę występy w LM, z której Holendrzy do Ligi Europejskiej się obsunęli, by przekonać się, że to nie jest futbol z kosmosu. A na pewno nie taki, który nie byłby w zasięgu Legii. Nie Legii z niedzieli z Łęcznej (1:3), ale tej z czwartku ze starcia z Trabzonsporem, czy sięgając dalej z sierpniowych potyczek z Celtikiem. Można mistrza Polski chronicznie nie znosić, ale trzeba cenić, na co zdobył się nawet w poniedziałkowej Wyborczej pisarz Wojciech Kuczok, dotąd krytyk Legii. Ponad wszelką wątpliwość w kraju klub z Łazienkowskiej odjechał reszcie na kilka okrążeń, a i w Europie to zjawisko w polskiej piłce nie spotykane od dekad. Mówiąc bez ogródek, piłkarze z Warszawy zrobili w tym sezonie wiele, by marka Ajaksu żadnego z nich nie sparaliżowała. Otrzaskany na wielu frontach zespół, który w pucharach odniósł dziesięć zwycięstw na 12 spotkań, ze zjawiskowym, pożądanym przez wielu gigantów Ondrejem Dudą na takie wyzwania jak 1/16 LE jest po prostu gotowy. Z trenerem, który potrafił wydobyć zespół z mentalnego kryzysu po proceduralnej wpadce z Bartoszem Bereszyńskim, jako jedyny w klubowej polskiej piłce ma realny wpływ na grę drużyny, a nie liczy jedynie na łut szczęścia, i jako jeden z nielicznych w XXI w. zrobił z polskiego zespołu powtarzalny, ale zarazem zaskakujący dla większości rywali mechanizm, Legia zdolna jest do naprawdę wielkich rzeczy. Argumentów o wpadkach na peryferiach polskiej piłki w lidze nie przyjmuję, bo nie trzeba wielkiej przenikliwości, by przekonać się, że następowały one w konsekwencji pucharowych bitew. Spoglądam na zespół, jaki rodził się przez ostatnie miesiące, i jestem pewien, że wypowiadane przez Vrdoljaka słowa o drużynie, która przejdzie do historii, nie są ułudą. Do 19-letniego Dudy warto w tym miejscu wrócić, bo jego deklaracja, że na kolejną rundę zostaje w Warszawie, jest w perspektywie dwumeczu z Ajaksem niezwykle istotnym wsparciem mentalnym dla całego zespołu. Dla tysięcy kibiców również, w których mam nadzieję spotęguje teraz złość, że kilku bałwanów pozbawiła ich szansy obejrzenia meczu, który być może zapisze się jako jeden z najważniejszych w blisko stuletniej historii klubu.

poniedziałek, 15 grudnia 2014, iwanczyk_gw_sport.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: przecinek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/12/17 18:10:46
Ajax od lat szcza na 1/16 LE. Ciężko o lepsze losowanie.
-
Gość: siepacz, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2014/12/18 01:25:21
Dobrze by było, żeby znany dziennikarz znał ortografię, przynajmniej na użytek tytułów...
-
2014/12/31 11:03:32
Racja :) Nie wiem skąd ten błąd, z reguły ich nie robię. Dzięki.



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco