Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Blog > Komentarze do wpisu

Z Fergusonem, Beckhamem i Schmeichelem mój pierwszy raz (konkurs)

Minęło 15 lat, odkąd wlazłem za kulisy Ligi Mistrzów. Możecie nie wierzyć, ale Sir Aleksowi Fergusonowi pokazywałem ciekawe miejsca w Łodzi, jeśli mnie pamięć nie myli obecny trener Legii, wtedy rezerwowy MU, Henning Berg zapraszał, bym usiadł koło niego w autokarze, a Peter Schmeichel wydawał się być szczęśliwy, że mój starszy syn na jego cześć został imiennikiem duńskiego bramkarza.

Wszystko to zawdzięczam panu Grzesiowi, kierowcy klubowego autokaru ŁKS, który w eliminacjach Ligi Mistrzów w 1999 r. grał właśnie z MU. Za to, że pan Grzesio uczynił mnie swoim asystentem na czas podróży z lotniska do hotelu, obiecałem skrzynkę piwa, dotąd nie zrealizowałem tego zobowiązania, może będzie okazja teraz.

Panie Grzesiu, gdziekolwiek pan jest, proszę się odezwać!

Cała operacja była misternie przygotowanym planem, bo ekipa Manchesteru lądowała w Łodzi tylko pod warunkiem, że nikt - ani kibice, ani dziennikarze - nie będzie ich nagabywał w trakcie podróży. No więc zdradzić się nie mogłem, ale zaskoczyłem nieco oczekujących pod hotelem kolegów z innych gazet, kiedy wysiadłem z autokaru za plecami Davida Beckhama, a przed Ryanem Giggsem i Paulem Scholesem.

Historię tę opisałem w Gazecie Wyborczej, udało mi się wyszperać ten numer, jeśli macie ochotę, poczytajcie.

„Na lotnisku w Lublinku na samolot z piłkarzami Manchesteru Utd czekało kilkuset kibiców ŁKS. Grand Hotel, gdzie zatrzymał się słynny zespół, stał się najbardziej strzeżonym budynkiem Łodzi.

Dziś o g. 21.05 włoski sędzia Graziano Cesari rozpocznie rewanżowy mecz rundy wstępnej Ligi Mistrzów: ŁKS - Manchester United. W Anglii łodzianie przegrali 0:2 i mało kto daje im szanse na wyeliminowanie rywali.

Manchester to w tej chwili najbogatszy klub na świecie. Tylko na transfer holenderskiego obrońcy Jaapa Stama działacze z Old Trafford wydali ponad 10 mln funtów - więcej, niż kosztowało zbudowanie estakady na al. Włókniarzy przy Dworcu Kaliskim. Zawodnicy Manchesteru zarabiają średnio 20-30 tys. funtów tygodniowo, czyli ponad 500 tys. złotych miesięcznie.

Na łódzkim lotnisku Lublinek lądowanie samolotu z Anglii podziwiało kilkuset kibiców ŁKS.

Goście przylecieli nowoczesnym, czterosilnikowym odrzutowcem prosto z Manchesteru. Samolot - zgodnie z życzeniem gości - ustawił się tak, by zgromadzeni za płotem nie mogli widzieć wysiadających z samolotu.

Goście postawili więcej warunków. - Musiałem podpisać oświadczenie, że żaden z pracowników lotniska nie będzie zbliżał się do piłkarzy Manchesteru, nie będzie ich nagabywał, prosił o autografy - powiedział Michał Marzec, dyrektor Lublinka.

Na płytę lotniska najpierw wysiedli działacze i dziennikarze, później menedżer Alex Ferguson i na końcu w drzwiach pojawili się piłkarze. Szybko wsiedli do autobusu i pojechali do Łodzi. W autobusie z piłkarzami znalazł się też dziennikarz „Gazety", nielegalnie. Piłkarze kategorycznie zażądali wyłączenia ogrzewania, wyjęli z kieszeni granatowych marynarek telefony komórkowe i rozpoczęli rozmowy. Największe tajemnice miał chyba strzelec pierwszego gola sprzed dwóch tygodni Walijczyk Ryan Giggs, który niemal schował się z telefonem pod ostatni rząd foteli.

Davidowi Beckhamowi na telefonowaniu zeszła cała podróż do hotelu. - Hallo, Vicky? - zaczął rozmowę, bo z drugiej strony słuchawki była spodziewająca się dziecka Victoria Adams - piosenkarka z zespołu Spice Girls. Beckham, trochę gburowaty w rozmowie, wodził dookoła niewidzącym wzrokiem i bez przerwy poprawiał świeżo utlenione włosy.

Znacznie bardziej towarzyski był bramkarz Peter Schmeichel. Najpierw dyskutował z trenerem, następnie wyjął z torby zestaw głośnomówiący i uciął sobie pogawędkę z żoną. Potem zainteresował się miastem. - Łódź to ładne miasto, podoba mi się - stwierdził kurtuazyjnie. - Tu będziemy grać? - dopytywał się, gdy autobus mijał stadion przy al. Unii.

Rozmowny był też Ferguson. Pytał, czy rzeczywiście Lublinek to najmniejsze lotnisko w Polsce, i nie dowierzał, że Piotrkowska jest najdłuższą prostą ulicą w Europie.

Podczas kilkunastominutowej jazdy wokół autokaru tłoczyły się samochody z kibicami mistrzów Polski. Błyskały flesze aparatów fotograficznych, a Ferguson do każdego zdjęcia uśmiechał się i machał ręką.

Gościom z Manchesteru spodobał się Grand Hotel. Zajęli pokoje jedno- i dwuosobowe, a hotel natychmiast stał się jednym z najbardziej strzeżonych budynków w mieście.

Piłkarze nie mają w planach żadnych wyjść do miasta - spacerów, zwiedzania itd. Wyjechali jedynie przed g. 19 na trening. Obsłudze hotelu postawiono takie same warunki, jak pracownikom lotniska. Do piłkarzy z Anglii nikt nie mógł podchodzić, nie wolno było udzielać żadnych informacji. Piłkarze mają do meczu jedynie spać i jeść. A zjedli na obiad: kurczaka, ryż, warzywa, dużo surówek, a na deser owoce”.

Na koniec dodam, że w sezonie tym, m.in. po wyeliminowaniu ŁKS, Manchester został triumfatorem Ligi Mistrzów. Gdzieś uchowały się także moje zdjęcia z tamtej wyprawy. Rozpoczynam poszukiwania, jeśli znajdę, zaraz podrzucę. Jeśli Wy mieliście podobne przygody, napiszcie, a kilkoro z Was obdaruje firma Heineken, sponsor LM (warunek to pełnoletność). Ja też znajdę coś w swojej szafie i postaram się dorzucić.

Możecie bawić się także w inny sposób. Pierwszy to „Mecz za piwo” - wystarczy kupić jedno dowolne opakowanie Heinekena, wpisać kod spod kapsla lub zawleczki, by móc obejrzeć jeden mecz Ligi Mistrzów na www.liga.heineken.pl. Ponadto każdy będzie mógł wziąć udział w walce o cenne nagrody, przede wszystkim o wyjazdy na finał Ligi Mistrzów w Lizbonie (dwa wyjazdy z osobami towarzyszącymi i całą oprawą organizacyjną), bilety na ćwierćfinał i półfinał (osiem podwójnych biletów plus organizacja wyjazdu), a także codziennie do wygrania PlayStation4 i pięciolitrowe kegi Heinekena.

Zapraszam do zabawy, czekam na Wasze wpisy.

wtorek, 18 lutego 2014, iwanczyk_gw_sport.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/02/18 20:14:19
Bardzo, bardzo fajny tekst.
-
Gość: chicken, *.tktelekom.pl
2014/02/19 19:19:31
giggs to chyba wiadomo czemu się chował;)
-
Gość: , *.lanet.waw.pl
2014/02/19 19:49:39
...Pan Grzesio ma się odezwać?

...a może my tak samemu pana Grzesia poszukać!!

:-]
-
Gość: Łukasz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/21 00:47:25
Świetny tekst, ale nie ładnie, że się skrzynki piwa nie postawiło. Po takim czymś to już następnego dnia pan Grzesiu powinien mieć w domu skrzyneczke piwka.
-
Gość: Łukasz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/21 00:47:57
nieładnie*
-
2014/02/26 20:56:25
Hehehe, Giggs i jakieś tajemnice? Nieee... :)



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco