Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Blog > Komentarze do wpisu

Robercie, jesteś wielki, pozostań sobą

Patrząc na to, gdzie wylądował Robert Lewandowski, trzeba powiedzieć, że wszystko robi dobrze - powiedział przed chwilą w TVN24 były premier Jan Krzysztof Bielecki. Najlepszemu polskiemu piłkarzowi szczerze gratuluję transferu, o jakim polska piłka jeszcze nie słyszała. Idąc za słowami Bieleckiego, niech wciąż wszystko robi dobrze. Niech mu się wiedzie w Monachium jak najlepiej, niech stawia sobie - jeśli jeszcze można - kolejne klubowe cele, ale niech nie ulega naturalnej w takich chwilach pokusie spoglądania na wszystkich i wszystko z góry.

Kolejnym krokiem spełnia się starannie zaplanowana wielka sportowa kariera. Droga, na której nie ma przypadku, wszystko - nawet jeśli wyzwala to w obserwatorach mocno ambiwalentne odczucia - jest w rękach rozdającego karty i jego doradców, musi grać według ich klucza. Lewandowski zaufał swoim ludziom, przede wszystkim menedżerowi Cezaremu Kucharskiemu, szybko pojął, że jego kariera to wielki biznes, którym on zarządza, jest jednoosobowym przedsiębiorstwem, które z pomocą tylko bliskich mu osób musi stać się marką rozpoznawalną na całym świecie. Dziś zbiera owoce swojego rozsądku, powściągliwości i dość realnego spojrzenia na świat. Pięcioletni kontrakt z jednym z najlepszych na świecie klubów z gażą 11 mln euro rocznie to coś, o czym znakomita większość nie tylko polskich sportowców może jedynie pomarzyć.

Patrząc dziś na zdjęcia z Monachium, kiedy opatulony szalikiem z czapką zaciągniętą na oczy Lewandowski wychodził z siedziby klubu, przy okazji wszystkiego, co ze zwieńczeniem bajkowej wręcz historii jest związane, aż prosi się jednak, by pytać głośno, czy piłkarz z prowincjonalnej piłkarsko krainy, jaką jest Polska, gotów jest nieść bez trudu ciężar swojej wielkiej sławy. Nie złośliwie, a zupełnie naturalnie, bo pokusa jest olbrzymia. Wszyscy dobrze pamiętamy, że i Robertowi zdarzało się lewitować, o czym pisał kilka miesięcy temu Marcin Feddek. Lekceważyć selekcjonera reprezentacji, kolegów z drużyny oraz dziennikarzy. Marudzić grymasić wprost proporcjonalnie do rosnącej formy i popularności.

Wszyscy eksperci, z którymi rozmawiałem, zapewniają, że Lewandowski poradzi sobie w Bayernie. Pytanie o sferę mentalną mówią, że „odjazd” nie grozi. Niech mają rację. Powodzenia, Robert.

sobota, 04 stycznia 2014, iwanczyk_gw_sport.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/01/05 19:14:11
No cóż? Jak już nie można nic od strony sportowej zarzucić, racjonalnego finansowo wyboru i charakteru - odrzucając oferty innych klubów i podpisując kontrakt z Bayernem potwierdził, że dla nie go słowo droższe pieniędzy - to zawsze można sięgnąć po "sodówę".
Zwłaszcza, że to łatwo udowodnić. Niech no tylko Robert odmówi wywiadu jakiemuś dziennikarskiemu obszczywęgłowi z bulwarowego pisemka, wejdzie w zwarcie z jakimś piłkarzem, a już będzie można po nim pojeździć i chociaż na parę chwili usatysfakcjonować swoją zawistną duszyczkę.
Naprawdę wstyd.
-
Gość: adaadm, *.adsl.inetia.pl
2014/01/06 11:15:20
Robert Lewandowski drugim najpopularniejszym piłkarzem BVB na Facebooku

Marco Reus 3 516 953 fanów
ROBERT LEWANDOWSKI 2 576 678
Nuri Sahin 2.036.369
Ilkay Gündogan 1 158 600
Mats Hummels 1 083 218
Roman Weidenfeller 786 111
Jakub Błaszczykowski 713 722
Łukasz Piszczek 567 831
Henrikh Mkhitaryan 465 815
Neven Subotić 455 970
Marcel Schmelzer 276 709
Sebastian Kehl 238 027
Cały ranking + porównanie do graczy Bayernu i najlepszych napastników tutaj: pracasport.pl/robert-lewandowski-kroluje-na-facebooku/
-
2014/01/06 21:04:54
Zapraszam na mojego bloga sportoweoko.blox.pl/html oraz do śledzenia mojego profilu na twitterze twitter.com/glazunio2
-
2014/01/20 14:41:43
Poczekajmy jeszcze co zrobi w Bayernie. Wtedy gratulujmy!
-
2014/01/21 12:36:17
a moim zdaniem można mu gratulować już teraz. Za to wszystko co zrobił w dotychczasowej karierze. Jest world class jednak!
-
2014/01/21 17:45:49
Nie sposób chociaż krótko nie nawiązać do dzisiejszego spotkania w Kazaniu w LM siatkarzy. Szkoda że Niemcy nie potrafili powtórzyć kapitalnej rywalizacji sprzed roku, kiedy o mały włos nie pokonali rosyjskiego giganta. W tej edycji pierwszy mecz w Berlinie, właściwie ustawił dalszą grę tej pary. Arcyciekawe spotkanie możemy mieć w chwili kiedy Macerata powtórzy wynik sprzed tygodnia i pokona po raz drugi Piacenze. Nasz człowiek we Włoszech, miałby wówczas idealną okazję sprawdzenia się na znanym terenie i w ważnej konfrontacji.
-
2014/02/03 14:22:38
Robert jest świetny. Gdyby jeszcze tylko w tej naszej kadrze zaczął strzelać...wierze, że to nastąpi.
-
2014/02/11 22:08:16
Do strzelania bramek jest niestety potrzebne więcej niż jeden gracz, wierzę jednak, że kiedyś jeszcze uświadczymy polskiej dobrej piłki.
-
2014/02/19 17:38:01
Mam nadzieję, że poradzi sobie w Bayernie.



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco