|
Blog > Komentarze do wpisu
Mai Włoszczowskiej bój o złoto (live)Po pierwsze - Mai Włoszczowskiej gratuluję. Annie Szafraniec, Oli Dawidowicz i Magdzie Sadłeckiej także. Po drugie, dziękuję za pomoc w relacji - całej polskiej ekipie i Kamilowi Wolnickiemu. A Państwu za liczną frekwencję. Ponad 32 tys. ludzi śledzących ten wyścig przerosło moje oczekiwania. 61) Druga Kalentiewa, trzecia Koerber. Ale jakie to ma znaczenie. 60) Zresztą poczekajmy, bo a nuż jakiś diabeł numer wywwinie. JUŻ NIE, JUŻ JEST NA MECIE, PODNOSI RĘCE, MAMY MISTRZYNIĘ ŚWIATA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 59) Był Szurkowski, Kowalski, Piasecki, Halupczok, a teraz jest Maja Włoszczowska - pierwsza kobieta z Polski, która sięgnęła po kolarskie mistrzostwo świata w dyscyplinie olimpijskiej!!! 58) Upadek Willow Koerber. Maja Włoszczowska samotnie mknie do mety. 57) Amerykanka Koerber na swoich wielgachnych kołach ledwie kręci krótkimi nóżkami. To dobra wiadomość. Ostatnie skały, Maja zbiega, potknęła się!!! Utrzymała równowagę. Uffffffffffffffffff!!!! A przez radio trwa poszukiwanie flagi. 56) Wiecie co jest w torbie trenera Andrzeja Piątka? Nie wiem, czy już mogę powiedzieć. A co tam, powiem. Polska flaga, a teraz jak znam życie trwa poszukiwanie drzewca, by Maja mogła pomachać barwami narodowymi wjeżdżając na metę. Drzewca specjalnie nie szukano wcześniej, bo to mogłoby przynieść pecha. 55) Oczywiście Anita Włodarczyk też - to errata do pkt 53. Miałem na myśli najnowszą historię, przyjmijmy za cezurę XXI wiek. 54) Maja Włoszczowska wypiła napój z bidonu, do mety zostało około 2 km. Przewaga jest ogromna. Lepiej nie zapeszać, ale ja już mogę położyć obie dłonie, że dziś popłynie w Kanadzie Mazurek Dąbrowskiego. 53) Znam trzy polskie sportsmenki, które startują/startowały tylko po sukces. Maja Włoszczowska, Justyna Kowalczyk i kiedyś Otylia Jędrzejczak. 52) Trzymajcie kciuki, bo to jest przewaga gwarantująca w miarę komfortową końcówkę i dotarcie do mety na pierwszym miejscu. 51) Polka przed ostatnią rundą ma 37 s. przewagi nad Koerber, 51 s. - nad Pendrel i 55 s. nad Kalentiewą. Anna Szafraniec ósma ze stratą 2 min i 47 s. 50) Trwa przedostatnia runda. Maja Włoszczowska ma już 50 sekund przewagi. Znów znakomicie zbiegła po skałach. 49) Znów użyję dość pretensjonalnego porównania, ale znałem człowieka, który im więcej alkoholu w siebie wlewał, tym bardziej był trzeźwy. Maja Włoszczowska im dłużej jedzie, wygląda na bardziej wypoczętą. Rywalki zawadzają językiem o ziemię. 48) To jest złoto mistrzostw Europy sprzed roku i okładka Gazety Wyborczej po tym sukcesie. Dziś taki sam widok?
47) Przewaga prowadzącej Mai Włoszczowskiej do drugiej Koerber wzrosław do 30 sekund i jest najwyższa w całym wyścigu! 46) W telewizji mógłbym chociaż podnieść głos, a jak tu oddać emocje przez komputer?! 45) Kalentiewa opada z sił, Koerber jej odjechała, co z kolei jest niebezpieczne dla Mai Włoszczowskiej, niestety. 44) Wstrzymaliśmy oddech, bo na składach Maja Włoszczowska poszła na żywioł. Zbiegała z pełnym impetem, ale utrzymała równowagę. Jej przewaga nad drugą Koerber wzrosła do 25 sekund. Jestem przekonany - Ona już tego nie wypuści z rąk! 43) Piąta jak dotąd Sabine Spitz, złota z Pekinu, nie jest już chyba zagrożeniem. Przepraszam wszystkie panie, ale Niemka jedzie jak pancernik. 42) Przewaga wzrosła do 23 sekund. Do Pendrel i Koerber doszła Kalentiewa. Maja uciekaj! 41) Przewaga Mai Włoszczowskiej w tej chwili wynosi 19 s. Kanadyjsko-amerykański duet nie wygląda, jakby chciał współpracować. Zresztą tu każdy jedzie dla siebie. Trener Andrzej Piątek donosi z trasy przez krótkofalówkę, że przewaga Mai Włoszczowskiej rośnie. 40) Polka jedzie szalenie pewnie. Wygląda jak maszyna zaprogramowana na sukces. Nie liczy się nic. Kiedy inne zawodniczki rozglądają się w okolicy mety, jakby szukały wsparcia, oczy Mai Włoszczowskiej wbite są w kierownicę i drogę, która prowadzi ją do pierwszego w historii Polki złotego medalu mistrzostw świata w elicie kobiet. 39) Maja Włoszczowska kończy drugą pełną rundę, jej czas to 49:37, za nią równo idą Willow Koerber i Catharine Pendrel (obie mają 16 sekund straty). 30 s. straty do Polki ma mistrzyni świata Irina Kalentiewa. 38) Kilka zdjęć z trasy:
Maja Włoszczowska
Maja Włoszczowska
Irina Kalentiewa
Anna Szafraniec
Aleksandra Dawidowicz 37) Maja Włoszczowska znów pierwsza i ma dziewięć sekund przewagi nad Pendrel!!! 36) To może być wyścig dwóch zawodniczek. Pendrel i Maja Włoszczowska po pierwszej dużej rundzie na czele z przewagą 26 i 27 sekund nad odpowiednio Willow Koerber i Iriną Kalentiewą. Dalej m.in. Sabine Spitz, mistrzyni olimpijska z Pekinu. Anna Szafraniec na 10. miejscu ze stratą 1 min, 23 s. Na 17. miejscu Aleksandra Dawidowicz ze stratą 2 min i 25 s. do prowadzących. Na odległych miejscach Magdalena Sadłecka. 35) Pendrel i Maja Włoszczowska mają już 20 sekund przewagi nad Kalentiewą! Szkoda, że nie słyszycie, jaki tu jest hałas. 34) Pendrel się podparła, ale zablokowała Maję Włoszczowską. Kanadyjka jedzie ciężko, spada z roweru, Polka ma dużo pod nogą i chyba czyha na atak. 33) Catharine Pendrel pierwsza. Maja Włoszczowska druga, za jej plecami Irina Kalentiewa, Nathalie Schneitter i Willow Koerber. Znów kamienie. Maja Włoszczowska przeszła przez nie bez problemu. Różnice czasowe minimalnie. 32) Zobaczcie jak mknie na trasie Maja Włoszczowska. Brawo!
31) Catharine Pendrel, Eva Lechner, Maja Włoszczowska, Irina Kalentiewa, Willow Koerber - taka jest obecnie kolejność. Jakie tu są emocje, kibice biegają na trasie w tempie kolarek, krzyczą, podskakują. Aleksandra Dawidowicz też trzyma się w czubie. Daleko za nią np. Elisabeth Osl, liderka Pucharu Świata. 30) Upadek Norweżki, zablokowała trasę. Nie ma tam na szczęście Polek. Na wielkim telebimie pokazują, jak Maja Włoszczowska ze spokojem pokonuje najtrudniejsze elementy trasy. 29) Po rundzie startowej na czele Eva Lechner (Włochy) przed Mają Włoszczowską, dalej Catharine Pendrel, Irina Kalentiewa, Willow Koerber. Anna Szafraniec ósma, Aleksandra Dawidowicz - 16., a Magdalena Sadłecka - 43. 28) Anna Szafraniec na siódmym miejscu. Może za chwilę zlokalizuję resztę Polek. 27) Ależ bałagan na trasie. Pierwsze kilometry ustabilizują stawkę. Trudny podjazd przed kolarkami. Jadą już 9 minut. Maja Włoszczowska wciąż pierwsza, za nią Eva Lechner. Powiększają dystans nad resztą. 26) Maja Włoszczowska już na czele wyścigu. Pokonała skały bez problemu! 25) Na pierwszym podjeździe niektóre zawodniczki prowadzą rower. Eva Lechner pierwsza, Maja Włoszczowska już druga!!! Anna Szafraniec na 6. miejscu. W czołówce też Ola Dawidowicz. Za chwilę kamienie. 24) Maja Włoszczowska na 5. miejscu. Na 10. pozycji Anna Szafraniec. 23) Poszły. Po dwóch pierwszych zakrętach na czele Willow Koerber i Eva Lechner. Polki miejsca 8-10. 22) Chwilę przed startem:
21) Ależ koncentracja na twarzach zawodniczek. Termometr wskazuje 20 st. C., dla Kanadyjczyków liczą się tylko ich rodaczki Catharine Pendrel i Marie-Helene Premont. No to się zdziwią:)... 20) Fanfary odtrąbiły - za chwilę start wyścigu elity kobiet. Mam podgląd na trasę - strasznie mokro i gliniasto. A teraz poprawka - runda liczy 4,7 km z 260 metrami przewyższeń. 19) Przestało padać na dobre, na trasę zmierza coraz więcej kibiców. W przeciwieństwie do Australii (w ubiegłym roku) tutaj widać, że są to mistrzostwa świata w sporcie przez Kanadyjczyków uwielbianym. 18) Kwadrans do startu, poza Anną Szafraniec - co widać na zdjęciu - Polki pojadą na tych samych rowerach, na których się rozgrzewają. 17) Rozgrzewka Polek. Do startu zostały 22 minuty:
Od lewej: Anna Szafraniec, Magdalena Sadłecka, Aleksandra Dawidowicz i Maja Włoszczowska.
16) W moich tekstach sporo analogii kolarstwa górskiego do Formuły 1, ale nie da się tego uniknąć. Przy takiej pogodzie jak dziś, upadek którejś z zawodniczek w jednym z wąskich gardeł trasy, może pozbawić szans faworytki stojące na starcie w drugiej i trzeciej linii. Na kresce będzie osiem czołowych zawodniczek rankingu UCI, do którego zbiera się punkty przez cały sezon i tak w pierwszej linii staną: Irina Kalentiewa (Rosja) jako mistrzyni świata w tęczowej koszulce, Elisabeth Osl (Austria), liderka Pucharu Świata, a dalej Eva Lechner (Włochy), Willow Koerber (USA), Catharine Pendrel (Kanada), Natjalie Schneitter (Szwajcaria), Anna Szafraniec (Polska) i Katrin Leumann (Szwajcaria). Z drugiej linii wystartuje Maja Włoszczowska, Aleksandra Dawidowicz i Magdalena Sadłecka z dalszych miejsc. Niezwykle istotna będzie drużynowa współpraca już na starcie, najsilniejsza na starcie wydaje się być koalicja amerykańska. 15) Na trasę wyścigu wybiera się dopingować koleżanki pierwsza polska medalistka mistrzostw świata (brąz do lat 23) Paula Gorycka. Ona medal ma już w garści:
14) Do startu zostały 42 minuty. Trener kadry Andrzej Piątek zszedł właśnie z trasy i biegnie do ekipy. 13) Dla chętnych telewizyjnych wrażeń. Relacja z wyścigu w płatnym serwisie http://freecaster.tv/ oraz retransmisja w TVP Sport o 21.45. 12) Dobre wiadomości z Kanady - przestaje padać. To tylko na poły dobra wiadomość, bo nie ma szans, by glina znów zmieniła się w piasek, a kamienie z mokrych wyschły nagle na wiór. 11) Teraz może o sukcesach Polek w mistrzostwach świata w olimpijskiej dyscyplinie Cross Country w elicie pań. Biało-czerwone mają w sumie trzy medale, wszystkie srebrne. Pierwsza była Anna Szafraniec w 2002 roku, dwa kolejne srebra były dziełem Mai Włoszczowskiej w 2004 i 2005 roku. Oto medalowa tabela (zrzut z wikipedii):
10) Maja Włoszczowska, jak zapewne pamiętacie, doznała poważnej kontuzji na ostatnim treningu przed wyścigiem. Mimo wielkiego pecha i dotkliwych potłuczeń, Polka szybko się pozbierała i kilka tygodni później sięgnęła po wicemistrzostwo Europy w maratonie. 9) Podium tych mistrzostw wyglądało wówczas tak:
8) Czołowa ósemka poprzednich mistrzostw świata w australijskiej Canberze wyglądała następująco: 1. Rosja Irina Kalentiewa 1:43:20 h 2. Norwegia Lene Byberg + 0:13 min 3. USA Willow Koerber + 0:52 min 4. Niemcy Sabine Spitz + 1:30 min 5. Polska Anna Szafraniec + 1:37 min 6. Kanada Catharine Pendrel + 2:36 min 7. Francja Cécile Ravanel + 3:07 min 8. Szwajcaria Esther Süss + 3:40 min 7) Gdzie jest dziś najbezpieczniejsze miejsce na kolarskich MŚ? Ten jeden, jedyny skrawek to biuro prasowe:
6) Przy dobrej pogodzie reprezentanci Polski najniebezpieczniejszy odcinek trasy pokonywali z wielkim spokojem:
5) Pogoda, jak już mieliście okazję przeczytać w zapowiedzi, determinuje wybór roweru i stwarza dylematy. Wicemistrzyni olimpijska z Polski mierzyła się z wyborem (sztywny czy z pełną amortyzacją) od poniedziałku. Na początku był w wersji full. Następnie Maja Włoszczowska wahała się, by ostatecznie postawić na rower ze sztywną ramą, o czym przeczytacie tutaj. 4) Co ciekawe, to pierwszy dzień pobytu polskiej kadry, kiedy pada. Dotąd było słonecznie i parno. Zadziwiająca jest też precyzja, z jaką stacje meteorologiczne przewidziały na dziś deszczową aurę. Oto jedna z prognoz. 3) Teraz o tym, dlaczego dziś na trasie jest tak niebezpiecznie:
2) Zacznijmy od zapowiedzi tego wyścigu w Gazecie Wyborczej. To dla tych, którzy nie do końca wiedzą, o co w tej zabawie dziś chodzi. 1) Witam. Tak jak przy poprzednich wyścigach z udziałem Polaków na mistrzostwach świata w kolarstwie górskim w kanadyjskim Mont-Sainte-Anne, tak i dziś postaram się przekazać relację z najwazniejszego dla naszej reprezentacji startu z udziałem elity kobiet. Startują Maja Włoszczowska, Aleksandra Dawidowicz, Magdalena Sadłecka i Anna Szafraniec. Mają do pokonania rundę startową i pięć pełnych rund po 5,7 km każdą. Niebezpieczne odcinki z kamieniami i korzeniami dziś staną się karkołomne. Dlaczego? O tym niebawem. Relację proszę czytać z dołu na górę. sobota, 04 września 2010, iwanczyk_gw_sport.pl
TrackBack
Komentarze
Gość: Tommaa, afts149.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/04 17:26:28
www.uci.ch/templates/BUILTIN-NOFRAMES/Template3/layout.asp?MenuId=MTU3NjQ&LangId=1
Gość: Thin_Air, d55-79.icpnet.pl
2010/09/04 18:29:52
Ile jeszcze do mety!!!, trochę więcej info please...
Gość: ciekawy, 85.117.24.10*
2010/09/04 18:44:17
czy przewaga nie malej aby? daj trochę info !!!!!
Gość: lamefisher, 81-178-154-200.dsl.pipex.com
2010/09/04 18:49:25
Kobieta...a i tak Kozak...
Brawo i GRATULAJE
Gość: Thin_Air, d55-79.icpnet.pl
2010/09/04 18:49:58
Dear Redaktorze, jakieś zdjęcie sprzed mety...
Gość: agawoP, 80-goc-18.acn.waw.pl
2010/09/04 19:59:31
A TVP jak zwykle... pokazywała kalectwo piłkarskie zamiast kolarstwa górskiego :(
Gratki dla Majki. Je we wszystkim do twarzy ale w tęczowym na pewno będzie wyglądać prześlicznie. 2010/09/04 22:44:30
"Relację proszę czytać z dołu na górę." trzeba było napisać to na górze;) a nie jak skończyłem czytać ;-)))
Gość: tomek, dynamic-87-105-84-154.ssp.dialog.net.pl
2010/09/05 19:23:13
Liczymy na dalszą relację. Wielkie gratulacje dla Majki
|
Ostatnie wpisy
Bądź na bieżąco
|