Trzecia część meczu - blog Przemysława Iwańczyka
Blog > Komentarze do wpisu

Ku chwale PZPN!

Do redakcji Gazety Wyborczej przyszedł mail:
W ślad za złożonymi wyjaśnieniami pisemnymi przesłanymi do PZPN, przez zawodnika Legii Warszawa Kamila Grosickiego, Wydział Szkolenia zaprosił zawodnika oraz kierownika zespołu Ireneusza Zawadzkiego na spotkanie w dniu 17. września 2007 r. Wydział Szkolenia PZPN wysłuchał wyjaśnień zawodnika dotyczących jego absencji na zgrupowaniu reprezentacji Polski U-20 w Jordanii. Po wnikliwej analizie nieporozumienia jakie wyniknęło w trakcie powołania zawodnika na turniej do Jordanii, Wydział Szkolenia PZPN przychylił się do prośby Kamila Gosickiego i zdecydował, że może być on brany pod uwagę do gry w reprezentacji Polski.
WS PZPN
Nie wiem, czy autorem tej notatki jest pan Maciej Chorążyk, główny koordynator sekcji monitoringu i rozwoju młodych polskich piłkarzy (uff!, w PZPN chyba im dłuższa funkcja, tym ważniejszy człowiek), bo jeśli tak bez wstydu mógłby odczytać swój komunikat na międzynarodówce futbolowych towarzyszy.
A zatem panie Macieju:
W ślad za przysłaną przez pana korespondencją, mającą na celu poinformowanie opinii publicznej o zaistniałych nieprawidłowościach w strukturach Wydziału Szkolenia PZPN związanych z nieprzyjęciem powołania do kadry narodowej U-20 piłkarza o nazwisku Kamil Grosicki i jego absencji na zgrupowaniach oraz po zapoznaniu się z obszernymi wyjaśnieniami kierownictwa klubu Legii Warszawa, przed laty zwanego również CWKS Legia, uprzejmie informuję, że redakcyjny kolektyw po wnikliwej analizie i zapoznaniu się z informacjami zawartymi w w/w notatce kolegialnie orzekł, iż pana mail nosi znamiona informacji prasowej, którą należałoby podzielić się z szeroko rozumianą opinią publiczną, może on być brany pod uwagę podczas planowania najbliższych numerów naszych publikatorów i dlatego przychylamy się do prośby i zamieścimy artykuł na ten temat w jutrzejszym wydaniu (tj. 19 września br.) lokalnego Gazety Wyborczej, zwanym również Gazetą Stołeczną.
Z partyjnym, pardon, sportowym pozdrowieniem, towarzysz Iwańczyk

wtorek, 18 września 2007, iwanczyk_gw_sport.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/09/18 21:54:25
Świetnie rozpoczął Pan blogowanie (właściwie bloxowanie). Tak trzymać, liczę na codzienną aktualizację.

Mam do Pana pytanie, które mnie nurtuję. Czy to Pan komentuję mecze Pucharu Świata w rugby w Polsacie Sport?

Pozdrawiam, Mateusz Marcola
-
2007/09/18 23:21:41
Witam,
postaram się o w miarę systematyczną aktualizację. Tak, komentuję mecze PŚ w Polsacie. Wkrótce przybliżę sylwetki moich ekspertów.
Pozdrawiam
-
gad
2007/09/19 08:59:29
komentuje, i to jak!
no i caly bloxg ratuluje wietnego debiutu.
-
2007/09/19 13:20:01
Tak, tak - bardzo fajny komentarz! Często oglądam PŚ w rugby i widać, że posiada Pan dużą wiedzę o tej, bądź co bądź, trudnej do "rozkminienia" dyscyplinie.

Pozdrawiam
-
2007/09/21 15:05:01
Witam
Tu Maciej Chorążyk. Cieszę się że opinia publiczna została poinformowana o przypadku Kamila. Gratuluję formy, w jaką ujął Pan komentarz do "mojego" stanowiska. Cóż, jednak jestem w pewien sposób rozczarowany. Pracuje wolontaryjnie w PZPN od stycznia.Nie wziąłem za mój czas ani złotówki, niejednokrotnie ponosząc koszty za telefony itp. Dzięki mojemu pomysłowi powstała komórka, która się stale rozrasta. Kilkunastu chłopaków, o których nikt nie słyszał, z Niemiec, Czy Anglii już było na testach w młodzieżowych reprezentacjach. Kilku z nich na stałe w nich zagości. W tejże komórce nikt nie dostaje pieniędzy za swoja pracę. Można było naszej pracy poczytać w Kickerze, gdzie nazwano nas "Kłusownikami":), w Dzienniku, PN, PS.
Robimy dobrą robotę. Mamy ideę i ją realizujemy. A ze stanowisko wymyślono mi tak dziwaczne???Też się szczerze ubawiłem.
Tak czy inaczej, jeśli jest Pan zainteresowany naszą działalnością mogę odpowiedzieć na wszystkie pytania. Jestem do dyspozycji. Mój mail: maxaw210@wp.pl, tel. 668-146-744.

Pozdrawiam
Maciej Chorążyk
-
2007/09/25 12:43:34
Brawo dla Pana Chorążyka. Wreszcie jakiś urzednik PZPN z poczuciem humoru, zaangażowaniem i jednoczesnie dystansem do własnej funkcji. A komentarz Iwańczyka do zwyczajowej formy oficjalnego maila - mało śmieszny, trąci pretensjonalnością.



Bez zbędnego cukru od strony technicznej wspiera mnie
agencja interaktywna
Bądź na bieżąco